Piątek na warszawskim parkiecie upłynął w szampańskich nastrojach. Na zamknięciu indeks WIG, WIG20 i MIDWIG notowały najwyższe poziomy w historii.
Indeks dużych spółek zakończył wczorajsze notowania na poziomie 2974,2 pkt., co oznacza wzrost o 1,8 proc. w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Jak przystało na towarową hossę, indeks ciągnęły do góry spółki surowcowe. PKN Orlen zyskał 4,03 proc., PGNiG 4,06 proc., Lotos 4,21 proc., a KGHM 3,66 proc.
Gdyby przeanalizować aktualną sytuację na wykresie indeksu surowców CRB, to w najbliższej przyszłości należy oczekiwać kontynuacji surowcowej hossy. Na wykresie tego indeksu, który przed tygodniem wybił się ponad szczyt z przełomu stycznia i lutego, obecnie nie ma większych zagrożeń dla zwyżki. Dalsza hossa na surowcach powinna niemal automatycznie przełożyć się na wzrost na warszawskim parkiecie. I nawet skomplikowana sytuacja polityczna tego nie zmieni.
Analiza techniczna indeksu WIG20 potwierdza założenia odnośnie do kontynuacji zwyżki. Piątkowe wybicie ponad szczyty z 25 stycznia (2953,72 pkt) i 27 lutego (2955,74 pkt), które jednocześnie były górnym ograniczeniem szerokiego trendu bocznego 2727,77-2955,74 pkt sprawia, że został wygenerowany silny sygnał kupna. Jego konsekwencją powinien być wzrost do 3170 pkt.
Podstawowe wskaźniki techniczne potwierdzają możliwość zwyżki. Dlatego też, dopóki WIG20 znajduje się ponad szczytami ze stycznia i lutego, dopóty kupno akcji to rozsądna strategia. Jest bowiem prawdopodobne, że przyszły tydzień zakończy się kolejnymi zwyżkami.