Kurs EUR/PLN pozostaje w konsolidacji 3,95-3,9900. Zmienność i dynamizm rynku są dość znaczne, co powoduje częstą wymianę pozycji przez krótkoterminowych graczy i bolesne transakcje stop-loss.
Złoty znajduje się blisko swoich minimów wobec euro, co dla części graczy jest okazją do kupna. Taką strategię prezentują np. krajowi eksporterzy, którzy w ostatnich dniach stanowili główne źródło popytu na PLN. Zagraniczni gracze natomiast pozostają wciąż bardzo sceptyczni. Warto również zwrócić uwagę na wciąż wysokie poziomy implikowanych zmienności EUR/PLN na rynku opcji (10,3% dla 1-miesiecznej zmienności). To znak, że podaż PLN pochodziła nie tylko ze strony kapitału spekulacyjnego. Zagraniczny kapitał portfelowy również zabezpieczał swoje pozycje.
Na koniec mała uwaga na temat rynku EUR/USD, bo to był w zasadzie bardzo ważny tydzień, z punktu widzenia dalszych perspektyw.
Na razie opory na poziomie 1,226-1,2330 były zbyt silne, szczególnie że dane z amerykańskiego rynku pracy wspierały dolara. Wydaje mi się jednak, że presja na walutę amerykańską powróci w następnych tygodniach, a kurs EUR/USD przeniesie się w rejony 1,25.