31 marca Animex zakończył rok obrotowy 2005/2006. Firma nie opublikowała jeszcze raportu. Poinformowała jedynie, że w okresie styczeń-grudzień 2005 r. sprzedaż grupy wyniosła 2,2 mld zł. To o 100 mln zł więcej niż obroty w roku finansowym 2004/2005. Gorzej jest z wynikiem netto. - Nie będzie taki, jakiego oczekiwali nasi akcjonariusze. Na pewno odnotujemy stratę - powiedział Morten Jensen, prezes Animeksu.
Liczymy na Azję
Słabe wyniki grupy to efekt m.in. sprawy Constaru (produkowane przez zakład mięso nie spełniało norm weterynaryjnych). Według szacunków firmy, skandal kosztował ją ponad 25 mln zł. Poza tym, w wyniku ptasiej grypy, spadła sprzedaż drobiu (Animex jest w Polsce jego największym producentem). Firma nie jest jeszcze w stanie dokładnie oszacować strat. Były też problemy w handlu z Rosją i Ukrainą, a także "świńska górka". W efekcie ceny mięsa na krajowym rynku spadły. Firma znalazła jednak ratunek w eksporcie, głównie do USA i Danii. Jej produkty sprzedają się też dobrze w Korei Płd. Do końca tego roku wyśle tam 8 tys. ton mięsa. Łącznie sprzedaż zagraniczna wzrosła w zeszłym roku z 52 tys. do ponad 90 tys. ton. Animex wiąże teraz duże nadzieje z otwarciem rynku japońskiego. Liczy też na Chiny. - To chłonny rynek dla tańszych podrobów. Niewykluczone, że chińskie granice otworzą się dla nas jeszcze w tym roku. Silnie za tym lobbujemy - podkreśla M. Jensen. W Chinach obecni są już producenci z Ameryki Północnej, Brazylii i Danii.
Jedni wychodzą, inni zostają
Sokołów, wicelider w branży mięsnej, zostanie wkrótce wycofany z GPW. Czy z giełdy zrezygnuje również Ekodrob, kontrolowany w ponad 90 proc. przez Animex? - Nie planujemy wycofania firmy z warszawskiego parkietu - twierdzi M. Jensen. Prezes podkreśla, że giełdowe przedsiębiorstwo to dla Animeksu cenne aktywo. Jego eksport na bardzo konkurencyjny rynek duński wyniósł w zeszłym roku 100 tys. ton.