Reklama

Animex na minusie

Największa polska firma mięsna, właściciel giełdowego Ekodrobu, zakończyła miniony rok finansowy ze stratą netto. Słono zapłaciła za tzw. sprawę Constaru. Dobrą passę miała jednak za granicą - eksport wzrósł o ponad 70 proc.

Publikacja: 12.04.2006 07:48

31 marca Animex zakończył rok obrotowy 2005/2006. Firma nie opublikowała jeszcze raportu. Poinformowała jedynie, że w okresie styczeń-grudzień 2005 r. sprzedaż grupy wyniosła 2,2 mld zł. To o 100 mln zł więcej niż obroty w roku finansowym 2004/2005. Gorzej jest z wynikiem netto. - Nie będzie taki, jakiego oczekiwali nasi akcjonariusze. Na pewno odnotujemy stratę - powiedział Morten Jensen, prezes Animeksu.

Liczymy na Azję

Słabe wyniki grupy to efekt m.in. sprawy Constaru (produkowane przez zakład mięso nie spełniało norm weterynaryjnych). Według szacunków firmy, skandal kosztował ją ponad 25 mln zł. Poza tym, w wyniku ptasiej grypy, spadła sprzedaż drobiu (Animex jest w Polsce jego największym producentem). Firma nie jest jeszcze w stanie dokładnie oszacować strat. Były też problemy w handlu z Rosją i Ukrainą, a także "świńska górka". W efekcie ceny mięsa na krajowym rynku spadły. Firma znalazła jednak ratunek w eksporcie, głównie do USA i Danii. Jej produkty sprzedają się też dobrze w Korei Płd. Do końca tego roku wyśle tam 8 tys. ton mięsa. Łącznie sprzedaż zagraniczna wzrosła w zeszłym roku z 52 tys. do ponad 90 tys. ton. Animex wiąże teraz duże nadzieje z otwarciem rynku japońskiego. Liczy też na Chiny. - To chłonny rynek dla tańszych podrobów. Niewykluczone, że chińskie granice otworzą się dla nas jeszcze w tym roku. Silnie za tym lobbujemy - podkreśla M. Jensen. W Chinach obecni są już producenci z Ameryki Północnej, Brazylii i Danii.

Jedni wychodzą, inni zostają

Sokołów, wicelider w branży mięsnej, zostanie wkrótce wycofany z GPW. Czy z giełdy zrezygnuje również Ekodrob, kontrolowany w ponad 90 proc. przez Animex? - Nie planujemy wycofania firmy z warszawskiego parkietu - twierdzi M. Jensen. Prezes podkreśla, że giełdowe przedsiębiorstwo to dla Animeksu cenne aktywo. Jego eksport na bardzo konkurencyjny rynek duński wyniósł w zeszłym roku 100 tys. ton.

Reklama
Reklama

Jesteśmy czyści

W zeszłym tygodniu brytyjski dziennik "The Observer" zarzucił firmie Prima Farms, kontrolowanej - podobnie jak Animex - przez amerykański koncern Smithfields Food, hodowanie trzody chlewnej w fatalnych warunkach i karmienie jej niedozwolonymi antybiotykami. Firma odparła zarzuty, lecz nie planuje w tej kwestii żadnych nadzwyczajnych kroków. - Czekamy na wyjaśnienia ze strony brytyjskich dziennikarzy. Sobie nie mamy nic do zarzucenia. W ciągu ostatnich trzech lat przeszliśmy pomyślnie ok. 200 kontroli weterynaryjnych - podkreśla Mirosław Dackiewicz, członek zarządu Prima Farms.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama