Zarząd Siódmego NFI rozmawia z krajowymi i zagranicznymi inwestorami branżowymi o sprzedaży Hardeksu, producenta płyt pilśniowych twardych. Fundusz ma 59,4 proc. jego akcji (i głosów na WZA). Za ile chce się pozbyć spółki? - Mamy pewne oczekiwania, ale nie możemy ich podać do publicznej wiadomości - powiedział Piotr Adamczyk, prezes NFI.
Upłynnienie spółek
Hardex ma ponad 20-proc. udział w aktywach netto funduszu. Na koniec ubiegłego roku jego akcje wyceniano na 11,4 mln zł. Poza gotówką i papierami dłużnymi to najcenniejsza część majątku Siódmego NFI. Strategicznym celem Hardeksu jest zwiększenie wolumenu i wartości sprzedaży. Wcześniej spółka dużo inwestowała w rozwój mocy wytwórczych. W ubiegłym roku wypracowała 4,7 mln zł zysku i 95,8 mln zł przychodów. Prognoz na ten rok nie podano. Siódmy NFI do sprzedaży przeznaczył też Iławskie Zakłady Naprawy Samochodów (posiada 97 proc. akcji). W ramach tej spółki wydzielono kilka podmiotów, dla których oddzielnie poszukuje się inwestorów. W samym IZNS pozostawiono produkcję tablic rejestracyjnych i handel częściami zamiennymi do samochodów. Ta działalność zostanie sprzedana na końcu.
Likwidacja spółek
Zarząd Siódmego NFI upłynnia aktywa również poprzez likwidację spółek. Na końcowym etapie jest likwidacja Dekato i WZF Foton. Pierwsza z nich w ostatnich miesiącach sprzedała kilkadziesiąt tysięcy akcji Siódmego NFI. - Dekato wszystkie papiery zbyło na GPW. Obecnie poza gotówką nie posiada innych aktywów. Nie ma też żadnych zobowiązań - poinformował Piotr Adamczyk. Dodał, że podobna sytuacja ma również miejsce w Fotonie. Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze losy funduszu. Dopiero w połowie roku powinny zostać podjęte konkretne decyzje w tej sprawie.