Negocjacje koalicyjne PiS i Samoobrony idą pełną parą. - Mam nadzieję, że przed świętami wielkanocnymi będzie podpisana deklaracja rządowa, ale od tego momentu do zawarcia koalicji minie jeszcze trochę czasu - przyznał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Znawcy sceny politycznej oceniają jednak, że porozumienie z Samoobroną to zaledwie kwestia kilkunastu dni - tym bardziej że z podróży zagranicznej do Hiszpanii powrócił już lider tej partii Andrzej Lepper. Jutro spotka się z szefem PiS. - Dużych rozbieżności nie ma. Zespoły robocze szybko mogą przygotować wersję końcową porozumienia - mówił dziennikarzom szef Samoobrony. - W czwartek zaprosimy państwa na konferencję prasową, na której podpiszemy wstępną umowę o koalicji. Końcowe porozumienie powinno być zawarte po świętach - zapowiedział.
Wciąż nie jest jasne, jak wyglądać będzie program koalicji rządowej, ochrzczonej w Sejmie jako "SamoPiS". A. Lepper stwierdził wczoraj, że najważniejsze postulaty jego partii - m.in. minimum socjalne i podatek obrotowy - "nie muszą wejść w życie od razu, można to robić stopniowo". Takie oświadczenie uspokaja ekonomistów. "Wydaje się, że Samoobrona będzie skłonna do ograniczenia swych żądań za cenę nobilitacji wynikającej z samego uczestnictwa w rządzie. To oznacza, że przynajmniej w najbliższym okresie kontynuowana będzie odpowiedzialna polityka fiskalna, gwarantowana przez wicepremier i minister finansów Zytę Gilowską" - oceniają analitycy PKO BP.
Powstanie "SamoPiS-u" popiera oficjalnie premier. Rada Ministrów wysyła jednak sygnały, że nie jest to wymarzony partner. Wczoraj np. rząd negatywnie ocenił projekt ustawy Samoobrony o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych. Nie jest też jasne, która partia wejdzie do koalicji jako trzecia, by zapewnić sejmową większość. PiS widzi na tym miejscu PSL, Samoobrona raczej LPR. Co ciekawe, ludowcy nie spieszą się z wejściem do rządu. - Chcemy najpierw porozmawiać z premierem. Nie wystarczy ogólna polityczna deklaracja. Chcemy poznać obecną sytuację w rządzie. Oczekujemy bilansu otwarcia - mówił wczoraj prezes PSL, Waldemar Pawlak.