Górna granica kanału wzrostowego, w jakim w tym roku porusza się S&P 500, spełniła swoje prognostyczną rolę. Indeks, po trzech tygodniach konsolidacji poniżej oporu, przełamał wczoraj wsparcie przy 1293 pkt. To pozwala oczekiwać ruchu w stronę dolnej granicy formacji. Wypada nieco poniżej 1270 pkt.
Dziś trudno przesądzać, czy ta bariera zostanie przebita. Biorąc jednak pod uwagę ignorowanie w ostatnim czasie negatywnych sygnałów w postaci rosnących cen ropy, a szczególnie rynkowych stóp procentowych, trzeba liczyć się obecnie z podażą o zdwojonej sile. Jednocześnie szacunki co do tego, jakie spustoszenie może ona spowodować w szeregach byków, trzeba dopasować do niewielkiej zmienności amerykańskiej giełdy przez ostatnie 2,5 roku. Czterotygodniowe zmiany S&P 500 od jesieni 2003 r. nie wykroczyły poza przedział minus 5 proc. - 7 proc. Reakcje o silniejszym zabarwieniu w aktualnej sytuacji stałyby się istotną wskazówką co do przyszłej koniunktury.
Interesująco przedstawia się tygodniowy, świecowy wykres S&P 500, na którym widać cztery czarne korpusy. Mają one wyraźnie podażowy charakter. Równocześnie na tygodniowym MACD pojawił się pierwszy od ponad pół roku sygnał sprzedaży. Jeśli zostanie potwierdzony teraz przez spadek 3-miesięcznej zmiany indeksu poniżej zera będziemy mogliby śmiało mówić o pogorszeniu koniunktury na dłużej i zastanawiać się nad głębokością spadku.
Wyniki koncernu Alcoa rozpoczęły sezon publikacji wyników za pierwsze trzy miesiące tego roku. Optymistyczne wiadomości wyraźnie podbiły notowania tej firmy, ale nie przełożyły się na atmosferę na całym parkiecie. Co ciekawe w dwóch poprzednich latach okres prezentacji wyników za I kwartał był bardzo słaby dla giełd w USA. W lutym i marcu 2004 r. S&P 500 stracił 3,3 proc., w analogicznym okresie 2005 r. 3,6 proc. gdyby teraz zniżka miała w czasie tych dwóch miesięcy miała być podobna, to na koniec kwietnia indeks miałby ok. 1236 pkt. To oznaczałoby istotne pogorszenie perspektyw amerykańskiej giełdy w efekcie przełamania kluczowego w średnim terminie wsparcia na wysokości 1245 pkt.