Jeszcze kilka dni temu Marek Jutkiewicz, wiceprezes Hoopa, mówił PARKIETOWI o planach ekspansji rynkowej jego spółki związanych m.in. z przejęciem Helleny. Dziś nie chce potwierdzić, że jego firma w ogóle wysłała ofertę. Ale też nie zaprzecza.
Wielkie milczenie
- Na razie nie mogę nic powiedzieć, bo prawdopodobnie naruszyłbym zasady informacyjne obowiązujące spółki giełdowe - mówi M. Jutkiewicz. Skąd to nagłe milczenie w dniu, w którym syndyk otwierał koperty z nadesłanymi ofertami?. Według naszych informacji, zainteresowanie kupnem majątku Helleny jest duże, choć Małgorzata Duleba, syndyk odpowiedzialna za organizowanie przetargu, nie chciała zdradzić, ile konkretnie ofert wpłynęło, ani kto je nadesłał. Wśród ewentualnych zainteresowanych wymienia się potentata w branży spożywczej, Maspex. Jednak również przedstawiciele tej spółki konsekwentnie odmawiają jakichkolwiek wypowiedzi.
Scenariusz z Maspeksem
Od jakiegoś czasu prasa spekuluje o możliwym połączeniu Maspeksu i Hoopa. W jednym ze scenariuszy Maspex kupuje Hellenę, a następnie oddaje ją Hoopowi za akcje. Możliwe jest jednak, żeby obie firmy wystartowały w przetargu wspólnie. - Gdyby rzeczywiście doszło do tego, że spółki ze sobą współpracują, byłby to sygnał, że grudniowe spekulacje nie były bezpodstawne - mówi Piotr Wiśniewski, analityk AmerBrokers. Jednocześnie przypomina, że pod koniec 2005 r., kiedy pojawiły się spekulacje, że Maspex interesuje się Hoopem, jego akcje podskoczyły z ok. 11 do ponad 14 zł. W połowie stycznia kosztowały ponad 16 zł (wczoraj kurs wzrósł o 0,88 proc., do 17,2 zł).