Firma już od przynajmniej trzech lat mówiła o swoich zamiarach związanych z wejściem na giełdę. Teraz jednak plany się skrystalizowały. - Chcemy zadebiutować na GPW w październiku. Z nowej emisji zamierzamy pozyskać ok. 20 mln zł - mówi Andrzej Kurek, dyrektor generalny NTT System. - Mamy tak dużo zamówień, że zdecydowaliśmy się na uruchomienie nowej linii produkcyjnej, chcemy też zainwestować w internetowy system sprzedaży - dodaje. Nowa linia ma kosztować niemal 8 mln zł. Pozwoli jednak na zwiększenie mocy firmy do co najmniej 400 tys. sztuk komputerów rocznie. Z obecnej linii może zejść w ciągu roku ok. 140 tys. urządzeń. - W zeszłym roku wyprodukowaliśmy ok. 125 tys. komputerów stacjonarnych - mówi Andrzej Kurek. To daje spółce pozycję lidera na tym rynku, przed HP i Optimusem.
Andrzej Kurek zapewnia, że NTT nie obawia się przewidywanego przez analityków spadku zainteresowania desktopami i zwiększonej popularności notebooków. Prawdopodobnie liczy na zwiększenie sprzedaży dzięki nowym kontraktom. Dwa dni temu konsorcjum ABG Ster-Projekt i Bull Polska podpisało z resortem edukacji umowę na budowę pracowni internetowych o wartości 56,4 mln zł netto.
Spółka produkuje też na eksport. W zeszłym roku sprzedano w ten sposób 20 tys. urządzeń.