W ostatnich dniach nadzieje na kolejne cięcie stóp procentowych przez RPP znacznie osłabły wśród większości inwestorów. Czy rynek słusznie zrewidował oczekiwania co do kształtu polityki pieniężnej i co wpłynęło na zmianę dotychczasowych przewidywań?
Przyczyną, z pewnością, nie są bieżące dane o inflacji, która od początku roku utrzymuje się na niskim poziomie. I nawet według ostrożnych szacunków ekspertów NBP przez większą część roku utrzymywać się może poniżej 1 proc. Głównym powodem ochłodzenia nastrojów była zauważalna zmiana retoryki RPP. Zarówno komunikat po marcowym posiedzeniu, jak i późniejsze wypowiedzi członków Rady były ostrożne, sugerując, że w najbliższym czasie nie będzie skłonna do dalszego łagodzenia polityki.
Przyczyn zwiększonej ostrożności Rady należy dopatrywać się w charakterze czynników stojących za niską dynamiką wzrostu cen konsumpcyjnych, jaką obserwujemy w ostatnich kilku miesiącach. Duży wpływ na taką sytuację mają stabilne od listopada 2005 ceny żywności. Jest to związane z embargiem nałożonym przez Rosję na polskie mięso, skutkującym wzrostem jego podaży na rynku krajowym. Zwiększona podaż ma jednak charakter przejściowy. Jeżeli nawet nałożone zakazy nie zostaną zniesione, to eksporterzy znajdą inne rynki zbytu (w najgorszym razie dostosują rozmiary produkcji do zmienionych warunków).
Drugim istotnym czynnikiem ograniczającym tempo inflacji są koszty transportu. Ich miesięczna dynamika od października 2005 pozostaje ujemna dzięki zniżkującym cenom paliw. To z kolei wynika ze stabilizacji cen ropy naftowej na rykach światowych oraz (w końcu) odczuwalnych na rynku detalicznym efektów obniżenia akcyzy. Ten czynnik również może mieć charakter przejściowy. W ostatnim czasie ropa na świecie ponownie drożeje i oczekuje się, że taka tendencja utrzyma się w kolejnych miesiącach. Co więcej, rząd zapowiedział przywrócenie stawki akcyzy do poziomu sprzed dokonanej w ubiegłym roku obniżki (co ma stanowić jedno ze źródeł finansowania kosztów zmian w systemie podatkowym, zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów).
Do niskiej dynamiki inflacji przyczynił się także mocny złoty. Przez większą część ubiegłego roku oraz w pierwszych dwóch miesiącach 2006 wartość polskiej waluty rosła, utrzymując pod kontrolą ceny towarów importowanych (między innymi obniżając ceny paliw). W marcu oraz na początku kwietnia sytuacja ta uległa jednak zmianie. Odwrót zagranicznych inwestorów z regionu Europy Środkowowschodniej oraz niepewna sytuacja polityczna doprowadziły do wyraźnego osłabienia złotego, a korekta na rynku walutowym może się jeszcze pogłębić.