Reklama

Trzeba ciąć wydatki

Zamiast wciąż szukać sposobów sfinansowania utrzymującego się niedoboru, należy poszukać oszczędności. Taki sposób likwidacji deficytu w FUS proponują organizacje pracodawców.

Publikacja: 14.04.2006 08:41

Wśród pomysłów na ograniczenie niedoboru w FUS dominuje koncepcja ograniczania liczby emerytur pomostowych.

- Jeśli ma on zostać zbilansowany, trzeba ograniczyć możliwość korzystania z wcześniejszych emerytur - mówi Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS, zasiadający również w Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych. - Wysokość emerytury powinna być też ściśle uzależniona od wysokości składek, które zapłaciło się w okresie pracy - dodaje.

Wiadomo już jednak, że ten pierwszy postulat trudno będzie spełnić. Prace prowadzone przez zespół ekspertów medycyny pracy przy Komisji Trójstronnej najprawdopodobniej przyczynią się do wzrostu liczby osób, którym wcześniejsze emerytury przysługują. Według kryteriów opracowanych przez ekspertów, wczesne emerytury będą przywilejem wszystkich osób pracujących na otwartej przestrzeni. Do tej kategorii zalicza się np. prawie cała branża budowlana.

Wprowadzenie takich przepisów to ogromne koszty, dlatego pojawiają się postulaty, aby zawody, w których aktywność zawodowa jest krótsza, objąć podwyższoną składkę na ubezpieczenie emerytalne. W tym miejscu pojawia się jednak spór, kto miałby ją opłacać. Pracownicy uważają, że na fundusz emerytur pomostowych powinni składać się pracodawcy i budżet.

- Wolelibyśmy sami zapłacić za przekwalifikowanie swoich pracowników po 20 latach niż opłacać wyższe składki - stwierdza J. Mordasewicz.

Reklama
Reklama

Gdyby udało się uniknąć wzrostu liczby świadczeń pomostowych, deficyt w FUS byłby do opanowania. - Z szacunków przeprowadzonych przez nas po I kwartale wynika, że jeśli utrzymają się warunki rynkowe, to w tym roku nie będziemy musieli zaciągać nowych kredytów - mówi Ireneusz Fąfara, wiceprezes ZUS.

FUS jest niedofinansowany, ponieważ kolejne ekipy rządzące sztucznie zaniżają niedobory w budżecie poprzez zmniejszanie dotacji dla niego. ZUS co roku zaciąga kolejne kredyty w bankach, aby "domknąć" fundusz emerytalny i rentowy. Nawet jeśli stan kredytów w tym roku nie wzrośnie, to ZUS będzie musiał zapłacić ok. 400 mln odsetek od zobowiązań zaciągniętych wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama