Reklama

Zapominalskie fundusze czekają na przedawnienie

Część inwestorów w różnym czasie sprzedawała akcje i o tym nie informowała. Dopóki akcjonariat był rozproszony - nie było z tym kłopotów. Kiedy jednak zaczął się proces deinwestycji i fundusze zaczęły skupować własne akcje, okazało się, że niektórzy inwestorzy już ich nie mają

Publikacja: 14.04.2006 09:24

Od kilku tygodni spółki publiczne przekazują komunikaty o zakupie akcji przez fundusze zarządzane przez prywatny szwajcarski bank inwestycyjny Julius Baer. Jego fundusze i firmy zarządzające aktywami nabyły m.in. akcje Budimeksu, Dudy, Inter Cars, Kęt, Opoczna, PGF i Śnieżki. Kupiły je jeszcze w 2004 i 2005 r. Ale poinformowały o tym teraz.

Modelowym przykładem może być komunikat przesłany przez firmę Polski Koncern Mięsny Duda. Pod koniec marca opublikowała ona komunikat, że firma Julius Baer Inv.Management LLC może wykonywać blisko 8 proc. głosów na WZA tej spółki. Akcje zostały kupione 2 grudnia 2004 r. Sprawą zajęła się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Była też ona opisana w Parkiecie, który ukazał się 1 kwietnia. Nie był to jednak tekst primaaprilisowy.

Jak widać, bank i fundusze Julius Baer są bardzo aktywnym inwestorem na naszym rynku. Zależy im także na utrzyma-

niu nieposzlakowanej opinii. W szczególności podmiotu, który nie narusza prawa, w tym regulującego publiczny obrót. Dlatego została zatrudniona jedna z najlepszych kancelarii prawniczych, wszystkie zaś zainteresowane podmioty odmawiają jakiegokolwiek komentarza. Każda wypowiedź oznacza powrót do tematu i ponowne informowanie o sprawie przez media.

Julius Baer nie jest jedyną zagraniczną instytucją finansową, która zapomniała w odpowiednim terminie powiadomić o przekroczeniu (w górę lub w dół) progów procentowych w ogólnej liczbie głosów. Podobne sytuacje zdarzały się także w NFI. Dowiadywaliśmy się o tym pośrednio, kiedy fundusze zaczęły skupować swoje akcje w celu umorzenia. Kilkakrotnie, po rejestracji obniżenia kapitału akcyjnego w Krajowym Rejestrze Sądowym okazywało się, że główni inwestorzy posiadają więcej niż 100 proc. akcji danego funduszu.

Reklama
Reklama

Działo się tak dlatego, że część inwestorów w różnym czasie sprzedawała akcje i o tym nie informowała. Dopóki akcjonariat był rozproszony - nie było z tym kłopotów. Kiedy jednak zaczął się proces deinwestycji i fundusze zaczęły skupować własne akcje, okazało się, że niektórzy inwestorzy już ich nie mają. Nie wiemy, czy zrobili to odpowiadając na ogłaszane wezwania do sprzedaży akcji, czy też dużo wcześniej.

Same fundusze prezentowały raporty kwartalne, z których wynikało, że niektóre akcje liczone są podwójnie. Komentowały to krótko, tłumacząc że zestawienie zostało sporządzone "zgodnie

z informacjami posiadanymi przez fundusz". Jedno z bardziej interesujących zestawień zostało opublikowane w raporcie za III kwartał 2005 r. spółki Fund.1 NFI. Wynikało z niego, że udziałowcami funduszu są Dryton Holding BV - 32,02 proc. akcji, NFI Victoria - 20,61 proc., NFI Fortuna - 15,47 proc., Keystar Holdings Limited - 8,50 proc. oraz Baupost Group Inc. - 20,64 proc. i Arnhold & S. Bleichroeder - 13,65 proc. W sumie daje to 110,89 proc. kapitału.

Analiza komunikatów przesyłanych do spółki oraz list obecności na walnym zgromadzeniu pozwala przypuszczać, że to Baupost Group i Arnhold & S. Bleichroeder są tymi firmami, które sprzedały posiadane akcje i zapomniały o tym poinformować. Teraz nie należy się dziwić ich polityce - dopóki nie opublikują komunikatu o sprzedaży, formalnie powinni być traktowani jako akcjonariusze i nie powinno być wszczynane żadne postępowanie. Należy przypuszczać, zaczynają czekać na przedawnienie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama