Od kilku tygodni spółki publiczne przekazują komunikaty o zakupie akcji przez fundusze zarządzane przez prywatny szwajcarski bank inwestycyjny Julius Baer. Jego fundusze i firmy zarządzające aktywami nabyły m.in. akcje Budimeksu, Dudy, Inter Cars, Kęt, Opoczna, PGF i Śnieżki. Kupiły je jeszcze w 2004 i 2005 r. Ale poinformowały o tym teraz.
Modelowym przykładem może być komunikat przesłany przez firmę Polski Koncern Mięsny Duda. Pod koniec marca opublikowała ona komunikat, że firma Julius Baer Inv.Management LLC może wykonywać blisko 8 proc. głosów na WZA tej spółki. Akcje zostały kupione 2 grudnia 2004 r. Sprawą zajęła się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Była też ona opisana w Parkiecie, który ukazał się 1 kwietnia. Nie był to jednak tekst primaaprilisowy.
Jak widać, bank i fundusze Julius Baer są bardzo aktywnym inwestorem na naszym rynku. Zależy im także na utrzyma-
niu nieposzlakowanej opinii. W szczególności podmiotu, który nie narusza prawa, w tym regulującego publiczny obrót. Dlatego została zatrudniona jedna z najlepszych kancelarii prawniczych, wszystkie zaś zainteresowane podmioty odmawiają jakiegokolwiek komentarza. Każda wypowiedź oznacza powrót do tematu i ponowne informowanie o sprawie przez media.
Julius Baer nie jest jedyną zagraniczną instytucją finansową, która zapomniała w odpowiednim terminie powiadomić o przekroczeniu (w górę lub w dół) progów procentowych w ogólnej liczbie głosów. Podobne sytuacje zdarzały się także w NFI. Dowiadywaliśmy się o tym pośrednio, kiedy fundusze zaczęły skupować swoje akcje w celu umorzenia. Kilkakrotnie, po rejestracji obniżenia kapitału akcyjnego w Krajowym Rejestrze Sądowym okazywało się, że główni inwestorzy posiadają więcej niż 100 proc. akcji danego funduszu.