Początek wczorajszej sesji przyniósł lekkie umocnienie obligacji na środku i długim końcu krzywej, czemu jednak towarzyszyły bardzo niskie obroty. Przyczyniły się do tego zarówno czwartkowa publikacja niższej od oczekiwań marcowej inflacji, jak również lekka poprawa nastrojów na emerging markets i w regionie. Wyższa od oczekiwań dynamika wynagrodzeń została zignorowana przez rynek. Pod koniec dnia rentowność dwuletniej OK0408 wyniosła 4,22 proc., pięcioletniej PS0511 4,77 proc., a dziesięcioletniej DS1015 4,96 proc. W porównaniu z piątkowym zamknięciem rentowność dwulatki nie zmieniła się, natomiast pięcio- i dziesięciolatki umocniły się o 3 pb.

Na dzisiejszym przetargu Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje PS0511 o wartości nominalnej 2 mld zł. W średnim terminie wciąż występuje duże prawdopodobieństwo osłabienia na środku i długim końcu krzywej rentowności ze względu na presję ze strony Bundów oraz ryzyko polityczne związane z wyborami samorządowymi. Jednak rynek pozostaje pod wrażeniem niskiej inflacji, co zwiększa prawdopodobieństwo krótkoterminowego umocnienia pięciolatek do 4,65-4,60 proc. Sądzę, że Ministerstwo Finansów z łatwością sprzeda całą ofertę przy średniej rentowności w okolicach 4,75 proc.

Dzisiejsze posiedzenie RPP poświęcone będzie projekcji inflacyjnej, której szczegóły poznamy jednak najwcześniej po spotkaniu 26 kwietnia.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora