Wczoraj PARP przedstawił roczny raport ze swojej rocznej działalności. Wynika z niego, że z dotacji unijnych oraz pomocy przedakcesyjnej wydał 714 milionów złotych. - Po ok. 300 milionów złotych przekazaliśmy na wspieranie programów strukturalnych, w tym konkurencyjność i program Rozwój Zasobów Ludzkich oraz na wdrażanie programów przedakcesyjnych - powiedział M. Marek, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Pozostała część środków poszła m. in. na wsparcie w formie dotacji i pożyczek.
Największą popularnością cieszyły się projekty inwestycyjne. Dotacje uzyskało 3,6 tys. wniosków. Zdaniem PARP-u, pozytywnie rozpatrzone projekty wyczerpały już budżet tych działań. - Podpisaliśmy umowy na blisko 922 milionów złotych - powiedział M. Marek. Do przedsiębiorców trafiło tylko 161 milionów złotych. Skąd ta różnica? - Dotacje są udzielane na zasadzie refundacji kosztów - wyjaśniła Agnieszka Rybińska, zastępca prezesa PARP-u. - Przedsiębiorcy dostaną zwrot części kosztów po realizacji i rozliczeniu projektu - powiedziała.
W 2005 roku PARP wydał m.in. 981 pożyczek oraz 1,5 tys. poręczeń. Z unijnych pieniędzy zostało kilkanaście milionów euro. - Zapisano je przede wszystkim w unijnych programach szkoleń oraz wzrostu konkurencyjności - powiedział M. Marek. Są także pieniądze ze sprzedaży resztówek - PARP chce je przeznaczyć na fundusze pożyczkowe - oraz z budżetu państwa.