Początek dnia na rynku długu przebiegał pod znakiem spadku rentowności. Na całej krzywej dochodowość obniżyła się o około 4-5 punktów bazowych. Przyczyniły się do tego uspokojenie na scenie politycznej, umocnienie polskiej waluty oraz przede wszystkim spadek rentowności na rynkach bazowych, który nastąpił na skutek opublikowanego po posiedzeniu Fed komunikatu, wskazującego na zbliżający się koniec cyklu podwyżek stóp procentowych w USA.
Dodatkowo rynek został wsparty przez udany przetarg obligacji pięcioletnich PS0511, na którym złożono ofertę kupna na kwotę 9,7 mld zł przy ofercie Ministerstwa Finansów wynoszącej 2 mld zł. Obligacje sprzedano ze średnią rentownością 4,708 proc. p.a. Po przetargu rentowność spadła do poziomów 4,18 proc. dla dwulatek OK0408, 4,69 proc. dla obligacji pięcioletnich PS0511 i 4,89 proc. dla dziesięciolatek DS1015. W drugiej części dnia, sytuacja odwróciła się na skutek danych o inflacji ze Stanów Zjednoczonych. Inflacja bazowa była wyższa od oczekiwań, co spowodowało wzrost rentowności na rynkach bazowych. W ślad za nimi spadły także ceny polskiego długu, a obligacje osiągnęły rentowność odpowiednio: 4,23 proc. dla OK0408, 4,74 proc. dla PS0511 oraz 4,95 proc. dla DS1015. Kluczowe dla rynku polskiego długu będą dzisiaj dane GUS o produkcji przemysłowej w Polsce. Wyższe od oczekiwanych dane mogą pogłębić wczorajszy wzrost rentowności.