Reklama

Nieprawidłowości w umowach

Wszystkie domy maklerskie w umowach stosują zapisy naruszające interesy klientów - stwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Publikacja: 21.04.2006 08:20

Z kontroli, jaką w zeszłym roku w domach maklerskich (będących pośrednikami na GPW) przeprowadził UOKiK, wynika, że każdy broker stosował w umowach i regulaminach świadczenia usług niedozwolone zapisy. - Inspiracją do badania były liczne skargi - powiedziała Iwona Bielska, dyrektor delegatury UOKiK w Łodzi.

Nie jest tak źle

Zdaniem Cezarego Banasińskiego, prezesa Urzędu, wyniki kontroli nie są najgorsze. - Jeżeli chodzi o wzorce umów, to mają one charakter standardowy i związane są z tendencją prowadzenia przedsiębiorstwa w sposób minimalizujący ryzyko dla przedsiębiorcy i przerzucający odpowiedzialność i koszty na drugą stronę - uważa prezes. Za przykład podał postanowienia, które ograniczają zakres ewentualnej odpowiedzialności za szkody poniesione przez konsumentów. - Albo jest ona ograniczana tylko do strat, albo wprost wskazywano sumę, do jakiej dom maklerski ponosi odpowiedzialność - np. 1 mln zł - powiedział prezes. Praktycznie wszystkim brokerom oberwało się za wyłączanie odpowiedzialności za niezrealizowanie dyspozycji klientów w wyniku wadliwego działania serwisów internetowego bądź telefonicznego.

Niektórych zapisów

już nie ma

Reklama
Reklama

Urząd wezwał domy maklerskie do wycofania się ze stosowania wątpliwych zapisów. - Jeżeli to nie przyniesie efektu, to wystąpimy z pozwem do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie tych klauzul za niedozwolone - powiedziała Iwona Bielska. Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich, stwierdziła, że część zapisów kwestionowanych przez UOKiK już została wyeliminowana. Inne zarzuty wymagają natomiast doprecyzowania. Np. odmowa podpisania umowy bez podania przyczyny. - Brokerzy nie mają interesu w tym, aby nie podpisać z kimś umowy - powiedziała.

Ale zaznaczyła, że może się zdarzyć sytuacja, że dom maklerski podpisze umowę z kilkoma klientami, którzy chcą przetransferować swoje bardzo duże aktywa z innego domu maklerskiego. - Broker w chwili, kiedy nie będzie miał tych środków zaksięgowanych, może się wstrzymać z zawieraniem innych umów, gdyż może się okazać, że nie utrzyma kapitałów nadzorowanych na odpowiednim poziomie. Nie może się natomiast tłumaczyć tym, że właśnie przenoszone są do niego jakieś duże pozycje. To jest tajemnica zawodowa - tłumaczy M. Dobrowolska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama