Akcje największego producenta komórek na świecie skoczyły do poziomu najwyższego od grudnia 2002 r., bo wynik okazał się lepszy od prognozowanego przez analityków.
Zysk netto Nokii wzrósł w I kwartale do 1,05 mld euro z 863 mln euro w takim samym okresie przed rokiem. Przychody spółki zwiększyły się jeszcze bardziej, bo o 28,5 proc., do 9,51 mld euro, z 7,4 mld euro rok wcześniej.
Analitycy spodziewali się zysku netto na poziomie 940 mln euro i sprzedaży w wysokości 9 mld euro. Znacznie lepsze wyniki spółki natychmiast przełożyły się na notowania jej akcji. Na giełdzie w Helsinkach zdrożały aż o 8,1 proc., najbardziej od ponad dwóch lat. Od początku roku do środowego zamknięcia kurs papierów Nokii wzrósł o 13 proc. Dla porównania, akcje jej najgroźniejszego konkurenta, Motoroli, w tym roku prawie nie zmieniły ceny.
Amerykańska spółka w I kw. odnotowała nawet spadek zysku netto do 386 mln USD, z 692 mln USD przed rokiem. O gorszym wyniku zdecydowały koszty opcji akcyjnych, bo sprzedaż Motoroli wzrosła o 23 proc., do 10 mld USD.
Nokia wciąż zajmuje dominującą pozycję na rynku telefonów komórkowych w Europie i w Chinach oraz próbuje odbudować ją w Stanach Zjednoczonych, gdzie w ub.r. zmniejszył się jej udział w rynku. W skali globalnej fińska spółka ma 40-proc. udział w rynku, do czego walnie przyczyniło się zwiększenie sprzedaży w Chinach i w Indiach.