W I kwartale tego roku spółka podpisała trzy kontrakty na 17,5 mln zł (największy opiewa na 8 mln zł). Do listopada przyszłego roku będzie dostarczać trzem dużym krajowym firmom budowlanym zbrojenia prefabrykowane. Wykorzystuje się je w budownictwie mieszkaniowym i drogowym. - Dzięki inwestycjom budowlanym poprawia się koniunktura, rynek budzi się po długiej i ciężkiej zimie - ocenia Urszula Dzierżoń, członek zarządu Stalexportu ds. handlowych. Przetworzeniem i sprzedażą stali zajmie się spółka matka. Napędzana budownictwem koniunktura zachęca do zwiększenia mocy. - Inwestujemy w miarę naszych możliwości. Wyposażamy zakłady zbrojeniowe w nowe linie - mówi Mieczysław Skołożyński, wiceprezes Stalexportu. Oprócz tego, latem zostanie uruchomione trzecie centrum zbrojeniowe w Krzyżu Wielkopolskim.

Po czterech kwartałach ubiegłego roku grupa Stalexportu miała 106 mln zł straty netto (przy 620,8 mln zł obrotów). O wielkości straty zadecydowało głównie wprowadzenie w IV kwartale do ksiąg zobowiązania pozabilansowego (zabezpieczenie kredytu Walcowni Rur Jedność). Spore zyski przynosi spółka zależna Stalexport Autostrada Małopolska, koncesjonariusz autostrady A-4 na odcinku Kraków-Katowice. Jednak cały zarobek musi być reinwestowany.

Z powodu poręczeń dla WRJ, Stalexport jest winny bankom pieniądze. Niebawem konsorcjum, kierowane przez ING BSK, ma zaakceptować ostateczny kształt umowy w sprawie konwersji długu Stalexportu na akcje (33 mln lub 65 mln zł). Jeden z dziewięciu banków zgłosił problem techniczny, jednak nie powinno to przeszkodzić w podpisaniu umowy w najbliższym tygodniu.