W piątek resort finansów opublikował projekty dwóch aktów prawnych, które sankcjonują podwyżkę cen paliw. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, MF chce zrównać poziom akcyzy na oleje opałowe i olej napędowy. Po uwzględnieniu VAT, olej opałowy podrożeje więc o 0,96 zł na litrze. Podwyżka nie ominie także tzw. ciężkich olejów opałowych (mazutu), stosowanego w kotłach okrętowych i w drogownictwie. Zgodnie z projektem, stawka akcyzy wzrośnie z 60 do 933 zł za 1000 kg.
W ten sposób rząd chce walczyć z oszustwami polegającymi na sprzedawaniu mieszanek oleju napędowego i taniego opałowego. Dzięki zmniejszeniu szarej strefy budżet państwa zyska 2 mld zł. Dla osób opalających mieszkania olejem MF przewidział zwrot 1 zł za 1 litr zakupionego paliwa, ale nie więcej niż 17 zł za 1 m2 ogrzewanej powierzchni. Rozliczeniem faktur mają się zająć urzędy gmin i miast.
Równolegle MF przygotowało podwyżkę akcyzy na autogaz, z 695 do 1000 zł na 1000 kg, a więc o 17 gr na litrze. Wydawało się, że podwyżka podatku na autogaz jest niemożliwa, ponieważ już teraz poziom akcyzy dochodzi do ustawowego maksimum (700 zł za 1000 kg). Zmiana ma jednak wejść w życie "bocznymi drzwiami". Projekt ustawy o zwrocie części wydatków ponoszonych na ogrzewanie mieszkań olejem opałowym przewiduje wzrost maksymalnego poziomu akcyzy na autogaz do 1100 zł za 1000 kg. W praktyce będzie możliwa zatem następna podwyżka - o 5,5 gr na litrze. MF szacuje, że na nowej stawce budżet zyska 500 mln zł rocznie. Przepisy mają wejść w życie od września 2007 r.
Proponowane projekty zwiększają łącznie dochody państwa o 2,5 mld zł. Tymczasem w połowie kwietnia wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska zapowiadała, że ujednolicenie stawek akcyzy przyniesie aż 3,6 mld zł dodatkowych wpływów.
Wciąż jednak brakuje projektu kompleksowej nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Resort pracuje nad nią od kilku miesięcy. Branża paliwowa obawia się, że mogą się tam znaleźć jeszcze wyższe stawki maksymalne akcyzy. Nowela jest jednak niezbędna, m.in. z uwagi na fakt, że mamy niezgodny z prawem unijnym termin powstania obowiązku podatkowego w przypadku energii. Zapłata akcyzy następuje u nas w chwili wydania energii (płacą elektrownie). Powinna - w chwili dostawy do odbiorcy (płacić będą zakłady energetyczne). Producenci paliw i alkoholi czekają za to na planowaną zmianę przepisów o zawieszeniu poboru podatku w przypadku importu. Półprodukty naftowe i alkohole, które trafiają do nas spoza UE, są opodatkowane już na granicy. Niewykluczone że po zmianach akcyza będzie płacona dopiero po wyprowadzeniu importowanych wyrobów ze składu podatkowego. - Dzięki temu rafinerie mogą pomyśleć o poczynieniu większych zapasów na wypadek braku mocy przerobowych - przyznaje Szymon Parulski, ekspert ds. akcyzy w firmie doradczej Ernst&Young.