Dyrekcja otworzyła w czwartek oferty złożone w konkursie. O status doradcy walczą znane na polskim rynku firmy konsultingowe PricewaterhouseCoopers, Ernst&Young i KPMG. Wszystkie od kilku lat budują zespoły ekspertów ds. infrastruktury. Niespodzianką może być udział w przetargu amerykańskiej firmy inżynieryjno-doradczej Parsons Brinckerhoff. Spółka znana jest jednak z kilkunastu projektów tego typu w Europie Zachodniej.
Każdy z dwóch zwycięzców (konkurs podzielono na dwie części) może zarobić po 2 mln euro. Ich zadaniem będzie pomoc państwu w negocjacjach z obecnymi koncesjonariuszami, analiza ekonomiczna projektowanych odcinków autostrad, a także doradztwo przy tworzeniu nowych programów drogowych. Jako że GDDKiA planuje podpisanie ze zwycięzcą umowy ramowej, eksperci zwycięskich firm mogą być wzywani do każdego typu prac analitycznych. To wygodna forma dla Dyrekcji, której brakuje specjalistów znających się na finansach.
Główne kryterium wyboru najlepszej oferty to stawka za godzinę pracy konsultanta. Zwycięzców mamy poznać do końca miesiąca. Jest więc szansa, że ruszą negocjacje m.in. z Autostradą Wielkopolską w sprawie A-2. Warunki przetargu przewidują także, że zwycięskie firmy będą współpracować z rządem przy tworzeniu spółek specjalnego przeznaczenia, które w przyszłości zajmą się kluczowymi inwestycjami.
"Przyśpieszenie" w drogownictwie będzie możliwe pod warunkiem, że przetarg zakończy się zgodnie z planem. Tyle tylko, że poszukiwanie doradcy trwa już od grudnia 2004 r. Poprzedni tego typu konkurs został anulowany z powodu błędów, jakie popełniła GDDKiA.