Wyniki Google są kolejnym dowodem na dominującą pozycję spółki na rynku ogłoszeń internetowych. Według dyrektora generalnego Erica E. Schmidta, na wzrost zysków firmy miało także wpływ rozszerzenie oferty o nowe produkty: Google Video, Google Earth oraz Google Maps.

Po raz pierwszy w historii kwartalne przychody Google przekroczyły próg 2 mld USD, osiągając wartość 2,25 mld USD. To o 79 proc. więcej niż rok temu. Zyski netto, najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej na świecie, wyniosły 592,3 mln USD, czyli 1,95 USD na każdą akcję. Rok temu Google zarobił na czysto 369,2 mln USD, czyli 1,29 USD na udział. Przed jednorazowymi odpisami, zysk Google w minionym kwartale wyniósł 2,29 USD na akcję, podczas gdy analitycy ankietowani przez Thomson Financial spodziewali się wyniku poniżej progu 2 dolarów.

W ciągu minionego kwartału Google przeznaczył 345 mln USD na inwestycje, lokując kapitał w nowych serwerach, bazach danych i w rozbudowie sieci komputerowej. Wyprzedził pod tym względem znacznie swojego najpoważniejszego rywala - Yahoo!, który na inwestycje zdołał przeznaczyć tylko 142 mln USD.

Raport kwartalny Google był bardzo miłym zaskoczeniem dla inwestorów z Wall Street. Na dane finansowe spółki oczekiwano z niepokojem po marcowych sugestiach szefa operacji finansowych George?a Reyesa, że prędzej czy później Google będzie musiał zwolnić szalone tempo wzrostu i upodobnić się do innych spółek z sektora high-tech. Poprzedni raport kwartalny, mimo wzrostu zysków o 82 proc., przyjęto z rozczarowaniem. - Ku zaskoczeniu wszystkich inwestorzy zareagowali racjonalnie i obniżyli swoje oczekiwania - uważa Safa Rashtchy, analityk z Piper Jaffray & Company.

Nowy Jork