Wyrok dotyczy toczącego się od blisko 10 lat procesu, w którym WSiP spiera się ze znanym biznesmenem Józefem Hubertem Gierowskim o prawa do kamienicy przy placu Dąbrowskiego w Warszawie. Przypomnijmy: budynek zajęły po wojnie Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych (prawny poprzednik WSiP). Pod koniec lat dziewięćdziesiątych o prawa do kamienicy i gruntu, na którym stoi, upomniały się dwie osoby fizyczne. Jedną z nich jest J.H. Gierowski, który kupił nieruchomość od spadkobiercy w 1996 r.
Biznesmen domagał się od WSiP pieniędzy za czynsz i z tytułu utraconych korzyści. Kwota powództwa zmieniała się kilkakrotnie od początku procesu (m.in. urosła do 76,3 mln zł przed ofertą publiczną WSiP w 2004 r.). Na początku kwietnia giełdowe wydawnictwo informowało, że otrzymało od firmy Fifth Avenue (obecna nazwa spółki U.K. Properties, do której J.H. Gierowski wniósł aportem sporną nieruchomość) pozew o wydanie nieruchomości i zapłatę 28,4 mln zł. Ostatecznie sąd zasądził na rzecz J.H. Gierowskiego, którego zastąpiła w sporze właśnie spółka Fifth Avenue, ponad 17,5 mln zł (a pozostałe 0,7 mln zł na rzecz innej osoby fizycznej). W kwestii wydania nieruchomości wniosek powoda został oddalony.
Wyrok warszawskiego sądu nie jest prawomocny. WSiP poinformował w komunikacie, że zamierza wnieść apelację.
Na wczorajszym zamknięciu za akcje spółki płacono po 10,85 zł, po 2,3-proc. spadku. - Według mnie, reakcja inwestorów jest przesadnie negatywna. Spodziewałabym się raczej reakcji neutralnej lub lekko pozytywnej, bo wyrok oznacza pewną stabilizację w sytuacji spółki, nawet jeśli będzie się odwoływać od decyzji sądu. Wydaje się również, że rezerwy utworzone przez WSiP w związku z tym sporem (prawie 35 mln zł - red.) są wystarczające - powiedziała Milena Olszewska, analityk KBC Securities.