Wtorkowa sesja na rynku kontraktów terminowych przyniosła wreszcie wyhamowanie wzrostów cen. Większość spółek WIG20 straciła na wartości, a najsilniejszej przecenie uległy papiery Agory, kontynuującej średnioterminowy trend spadkowy. Seria czerwcowa kontraktów na WIG20 zyskała co prawda 2 pkt, jednak jest to spowodowane jedynie zmniejszeniem rozciągniętej bazy. Wydaje się, że rynek wreszcie znalazł punkt równowagi, gdzie ceny mogą przebywać nieco dłużej. Korekta na najbliższych sesjach nie powinna dziwić, ale otwieranie krótkich pozycji, przy takim impecie byków, nie jest niczym uzasadnione.
Po kilkumiesięcznej konsolidacji w przedziale 2700-3000 pkt, rynek nareszcie wybił się z trendu bocznego i rozpoczął marsz w górę. Przebicie psychologicznej bariery 3000 pkt wywołało na parkiecie niesamowite emocje, a gwałtowność wybicia i jego siła zaskoczyły nawet największych optymistów. Rynek zaledwie w ciągu kilku sesji wzrósł o ponad 200 pkt, pokazując, że mamy do czynienia z kolejną, dynamiczną falą hossy. Tak silny ruch w górę w krótkoterminowej perspektywie oznacza jednak duże przegrzanie rynku i grozi realizacją zysków na najbliższych sesjach. Potwierdzają to szybkie wskaźniki oparte na danych dziennych, znajdujące się bardzo wysoko w strefach wykupienia. Do czasu powrotu w obszar konsolidacji trend średnioterminowy będzie niezagrożony, a jego kontynuacja bardzo prawdopodobna.
Pomimo bardzo wyraźnej tendencji wzrostowej i doskonałego zachowania rynku akcji kontrakty podchodzą do niej z dużą rezerwą, czego przejawem jest cały czas ujemna baza, która nadal sprzyja bykom i może zniwelować skutki ewentualnej korekty na rynku kasowym. Jej gwałtowne przejście na plusy będzie oznaczało, że zagrożenie przeceną zdecydowanie rośnie.