Producent opraw oświetleniowych ze Środy Wielkopolskiej zanotował w pierwszym kwartale ponad 21,5 mln zł przychodów. To niewiele więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem (21 mln zł). Lena sprzedała jednak wówczas nieruchomość za 2 mln zł (która zakwalifikowana była jako towar), co zawyżyło przychody. Wyłączając to jednorazowe zdarzenie - tegoroczny rezultat jest o 13 proc. lepszy. - To wynik zgodny z naszymi założeniami. Dzięki rozbudowie mocy produkcyjnych i wprowadzaniu na rynek nowych produktów powinniśmy utrzymać wysoką dynamikę wzrostu przychodów w całym roku - powiedział Maciej Rychlewski, prezes Leny Lighting.
Zagranica kupuje
Sprzedaż zagraniczna wyrażona w euro wzrosła w pierwszych trzech miesiącach o 18 proc. (w przeliczeniu na złote jest - jak informuje dyrektor finansowy Joanna Rybak-Schrödter - o kilka punktów procentowych niższa). Lena eksportuje ponad połowę swojej produkcji.
Na rynku krajowym spółka zanotowała 21-proc. wzrost sprzedaży. - Odczuliśmy poprawę koniunktury na szeroko rozumianym rynku budowlanym - stwierdził M. Rychlewski. Dane o dynamice przychodów krajowych nie uwzględniają jednak sprzedaży do podwykonawców, która nie zmieniła się w stosunku rocznym. Faktycznie więc wzrost obrotów krajowych jest niższy. Szczegółowych wartości spółka nie podaje. Jakie zyski wypracowała Lena w I kwartale, dowiemy się 5 maja (wówczas opublikuje raport).
W kwietniu giełdowy producent opraw zdobył nowego kontrahenta - jak informuje: "jednego z czołowych graczy na światowym rynku elektrotechnicznym". Spółka ze Środy Wielkopolskiej dostarczy mu w tym roku i w dwóch kolejnych latach po 600 tys. szt. opraw jednego rodzaju. Jest to - jak określa J. Rybak-Schrödter - średniej wielkości zlecenie.