W zmiennych nastrojach przebiegły pierwsze trzy majowe sesje na światowych giełdach akcji. Poniedziałek stał pod znakiem zniżek, we wtorek przeważali kupujący, a wczoraj znów był dzień spadków.
Podczas wczorajszej sesji inwestorów do zakupów zniechęcił m.in. ponowny wzrost cen ropy naftowej. Ponadto za Atlantykiem kilka dużych firm przedstawiło gorsze od oczekiwań wyniki finansowe. Koncern Procter & Gamble poinformował o najwolniejszej od trzech lat dynamice wzrostu sprzedaży. Wyniosła ona tylko o 6 proc. Jeszcze gorszym, 1-proc. wynikiem "pochwalił" się medialny gigant Time Warner. Kursy obu firm spadły - P&G o ponad 4 proc.
Na wyprzedaż akcji na Wall Street mogły mieć też wpływ opublikowane raporty o koniunkturze w usługach (indeks ISM wzrósł niespodziewanie do 63 pkt) i o zamówieniach w fabrykach (wzrosły w marcu o 4,2 proc.). Oba przyniosły dane wskazujące na ożywienie w amerykańskiej gospodarce, co może zachęcić Rezerwą Federalną do dalszego podnoszenia stóp procentowych.
W Europie inwestorzy pozbywali się akcji, mimo dobrych kwartalnych wyników finansowych przedstawionych m.in. przez Deutsche Bank i tanie linie lotnicze easyJet.
W odwrocie znalazły się spółki uzyskujące dużą część przychodów w USA, którym szkodzi umacnianie się euro. Z tego powodu papiery farmaceutycznego Novartisu przeceniono o 1,5 proc., a koncernu Nestle prawie o 1 proc.