Amerykańskie zapasy benzyny nieoczekiwanie wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia o 2,1 miliona baryłek. Większe niż prognozowano są dziś również zapasy ropy oraz produktów ropopochodnych w USA. "Dane (o zapasach) były bardzo dobre, ale co z Iranem i Nigerią? Znacząca zniżka nastąpi dopiero wówczas, gdy zostaną rozwiązane te kwestie" - powiedział Tony Machacek z Bache Financial.
Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Francja przedstawiły w środę nowy projekt rezolucji wzywającej Teheran do zaprzestania kontrowersyjnych badań nad energią atomową oraz zagroziły nałożeniem na Iran sankcji. Ich wprowadzeniu zdecydowanie sprzeciwiają się jednak Rosja oraz Chiny - stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Społeczność międzynarodowa obawia się, że dalsza eskalacja konfliktu wokół Iranu, będącego czwartym co do wielkości eksporterem ropy na świecie, może doprowadzić do ograniczenia dostaw surowca z tego kraju oraz spowodować znaczący wzrost jego ceny. Rynki wciąż niepokoi również sytuacja w Nigerii, państwie będącym największym afrykańskim eksporterem surowca. Pomimo wcześniejszych zapowiedzi władz tego kraju, wciąż nie jest jasne, kiedy produkcja nigeryjskiej ropy powróci do poziomu sprzed kilku miesięcy.
W wyniku akcji sabotażowych rebeliantów nigeryjskich wymierzonych przeciwko tamtejszym obiektom naftowym produkcja ropy w Nigerii jest dziś o około jedną czwartą mniejsza niż na początku lutego. O godzinie 12.25 za baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych płacono 72,36 dolara, czyli 0,4 procent poniżej środowego zamknięcia.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))