Ogłoszony przez Jelfę raport zawiera niewesołe informacje. Wszystko - od przychodów ze sprzedaży, które spadły o 27 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym do 36 mln zł, przez stratę netto, która jest niemal o 100 proc. większa niż w zeszłym roku i wyniosła 17,5 mln zł, jest słabsze od oczekiwań. Podobnie jak ok. 16 mln zł straty operacyjnej. - Wyniki Jelfy to spore rozczarowanie. Rynek nie odbierze ich dobrze, co widać po dzisiejszym kursie. Spodziewałem się straty, ale mniejszej niż w zeszłym roku, a ona jest tymczasem dwukrotnie wyższa. Owszem, obniżono koszty bezpośrednie, ale to zdaje się być rezultatem mniejszych przychodów - tak o wyniku netto za pierwszy kwartał mówi Jacek Buczyński, analityk Biura Maklerskiego BPH.

Przypomnijmy, że na początku kwietnia kontrolę nad Jelfą (ok. 95 proc. udziałów) przejął litewski Sanitas. Spółka nadal jest optymistycznie nastawiona do potencjału firmy, którą kupiła. - Nie stało się nic strasznego. Stałe koszty są na normalnym poziomie, a to dobry znak - zaznacza prezes i dyrektor zarządzający Sanitasu, Saulius Jurgelenas. - Inwestujemy w przyszłość, a nie w przeszłość Jelfy. Podtrzymujemy zapowiedzi, że roczny wynik będzie dobry - zapewnia.

Przyczyn słabych pierwszych miesięcy roku dla Jelfy analityk BM BPH upatruje w produktach oferowanych przez spółkę. Ekspert radzi największemu akcjonariuszowi przedsiębiorstwa przeprowadzenie restrukturyzacji: - Sanitas powinien postawić sobie wyraźny cel - unowocześnienie portfela produktowego. Niezbędne będą nakłady na wykup licencji i sprzedaż zyskownych leków generycznych - zaleca. Udało nam się dowiedzieć, że inwestor będzie działać tak, jak życzyłby sobie tego analityk: - Postaramy się podnieść sprzedaż. Podejmiemy odpowiednie kroki - zainwestujemy w nowe produkty generyczne, zwiększymy eksport na Ukrainę, do Rosji i innych sąsiedzkich krajów. Będziemy zmieniać radę nadzorczą, wyślemy swoich ludzi, by monitorowali biznes. Naszym głównym celem będzie integracja spółki z grupą Sanitasu - zapowiada prezes Jurgelenas. Szef zarządu Sanitasu potwierdził też, że spółka planuje objąć 100 proc. udziałów w Jelfie i wyprowadzić spółkę z warszawskiej giełdy.

W Jelfie nie było w ostatnich dniach nikogo, kto chciałby skomentować wynik kwartalny. W piątek kurs akcji spółki wzrósł o 0,11 proc. i zatrzymał się na poziomie 88,3 zł.