Zysk netto Orkli wzrósł do 1,77 mld koron (289 mln USD), z 1,3 mld koron w takim samym okresie przed rokiem. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 9,5 proc., do 14,5 mld koron. Przyczyniły się do tego między innymi zakupy fabryk cukierków - rosyjskiej SladCo i fińskiej Pandy. W sumie akwizycje zwiększyły przychody Orkli w I kw. o ok. 500 mln koron.
Orkla kupuje spółki w Rosji i Europie Wschodniej, by wykorzystać rozwój tamtejszych rynków artykułów spożywczych i cukierniczych. Do zagranicznej ekspansji zmusza ją też kurczenie się przychodów w Skandynawii w wyniku coraz ostrzejszej konkurencji.
Wachlarz produktów oferowanych przez Orklę jest wyjątkowo szeroki. Są to m.in. pizza, kosmetyki, aluminium i specjalistyczne chemikalia. W lutym spółka zaprosiła do składania ofert na jej część medialną. W Polsce Orkla ma większościowe udziały w spółce Presspublika, wydającej dziennik "Rzeczpospolita" i będącej właścicielem PARKIETU.
Wyniki Orkli były w I kw. lepsze, niż przewidywali analitycy. Prognozowali oni przychody na poziomie 13,7 mld koron, a zysk przed opodatkowaniem 1,27 mld koron. Tymczasem ten ostatni wskaźnik wzrósł aż o 31 proc., do 2,21 mld koron.
Należący do Orkli producent aluminium Sapa zyskał na silnej zwyżce cen tego metalu w Europie, a rosnące ceny energii zwiększyły zyski spółek Elkem i Borregaard, zajmujących się dostawami prądu. Orkla jest też czołowym w Norwegii inwestorem giełdowym i jej zyski z posiadanych papierów wzrosły w I kw. do 696 mln koron, z 512 mln przed rokiem.