Ostatni raz Masters wykazał zyski w pierwszym kwartale 2005 r. W kolejnych raportach były już tylko straty. Ostatnie miesiące stoją pod znakiem restrukturyzacji.

Firma wydzieliła produkcję odzieży dżinsowej. Zrezygnowała z prania uszlachetniającego. Zatrudnienie zmniejszyło się do 20 pracowników. Teraz spółka zajmuje się głównie sprzedażą odzieży klientom zagranicznym (90 proc. przychodów) i krajowym (10 proc.). Pozytywnych efektów reorganizacji na razie nie widać. W pierwszym kwartale 2006 r. Masters uzyskał 3,5 mln zł przychodów w porównaniu z 4,7 mln zł w tym samym okresie poprzedniego roku. Firma poniosła 380 tys. zł strat (100 tys. zł zysku rok wcześniej). - Przyczyną w dużej mierze jest mniejsza liczba zamówień od zagranicznych klientów. Pogarsza się - ze względu na coraz niższe marże - efektywność tych kontraktów, co ma związek z tanim importem z Chin. Do tego dołożył się niski kurs euro - tłumaczy Renata Jeziorowska, członek zarządu Mastersa.

Spółka planuje zmienić przedmiot działalności. Rada nadzorcza niedawno odwołała Edwarda Szałajewskiego z funkcji prezesa. Powołała na to stanowisko Pawła Pliszkę. Nowy prezes prawdopodobnie do końca maja przedstawi strategię rozwoju przedsiębiorstwa.

Przy 14,5 mln zł przychodów ze sprzedaży w 2005 r. Masters poniósł 1,1 mln zł straty. Możliwe, że firma będzie musiała utworzyć dodatkowe odpisy aktualizujące wartość majątku trwałego i obrotowego. Pogłębi to straty za 2005 r. o kolejne 450-470 tys. zł.

Mimo niepewności dotyczącej rozwoju i wyników giełdowi inwestorzy darzą spółkę sporym zaufaniem. Kurs jest ośmiokrotnie wyższy niż na początku tego roku.