Piątkowa sesja przyniosła symboliczne pokonanie poprzedniego rekordu przez WIG20 i jednocześnie pozostawiła po sobie pytanie, czy znacznie mniejsze obroty niż dzień wcześniej oznaczają, że maleje skłonność do kupowania akcji po coraz wyższych cenach. Skromny wolumen odnotowaliśmy w przypadku wszystkich największych firm - KGHM, Pekao, PKO BP, PKN oraz TP. To znacznie zmniejsza znaczenie ostatniej sesji i z pewną ostrożnością każe wypowiadać się o możliwości kontynuacji wzrostu w tym tygodniu.
WIG20 przez ostatnie 12 miesięcy zyskał na wartości trzy czwarte. Ostatni raz w takim tempie szedł w górę ponad sześć lat temu. W końcowej fazie hossy internetowej roczna zmiana indeksu przekroczyła 90 proc. W okresie od 1997 r. już ok. 50-proc. wzrost WIG20 w skali 12 miesięcy prowokował realizację zysków. To pokazuje, że rynek jest aktualnie w dość wyjątkowej sytuacji, wskazującej na ogromne wykupienie. Do sprowokowania realizacji zysków niewiele potrzeba.
Inwestorzy nie zaprz¹taj¹ sobie jednak teraz g³ów takimi w¹tpliwo?ciami. Tak na naszym parkiecie, jak i na innych rynkach przeważa pozytywne interpretowanie pojawiających się faktów. Amerykańska gospodarka wytworzyła mniej,
niż spodziewano się nowych miejsc pracy - to dobrze dla akcji, bo mniej prawdopodobne są dalsze podwyżki stóp i wzrost rentowności obligacji. Wcześniej utrzymywała się zła sytuacja na rynku papierów skarbowych - to też była dobra wiadomość, bo lepiej było kupować akcje od tracących na wartości
obligacji, a dodatkowo wyższa rentowność to oznaka dobrej kondycji gospodarki. W tym kontekście rozstrzygaj¹cym sygna³em jest zakończenie piątkowej sesji w USA. Wyraźna zwyżka wszystkich indeksów sugeruje, ¿e inwestorzy nie obawiaj¹ siź w tej chwili spowolnienia tempa wzrostu amerykañskiej gospodarki. Wska?nik WIG20