Gospodarka całej Unii Europejskiej nadal będzie rozwijać się szybciej niż strefy euro. W przyszłym roku tempo wzrostu znowu spadnie.
Takie są podstawowe wnioski z opublikowanej wczoraj w Brukseli wiosennej prognozy gospodarczej Komisji Europejskiej. Komisja podniosła prognozę tegorocznego wzrostu dla całej Unii do 2,3 proc., a dla strefy euro do 2,1 proc. z odpowiednio 1,6 i 1,3 proc. w 2005 r. Głównymi czynnikami rozwoju mają być szybki wzrost inwestycji, nadal wysokie tempo rozwoju światowej gospodarki i lepsze perspektywy w Niemczech.
Na przyszły rok Komisja przewiduje lekkie spowolnienie tempa wzrostu do 2,2 proc. w całej Unii i 1,8 proc. w strefie euro. Opublikowane wczoraj prognozy są o ok. 0,75 pkt proc. wyższe niż przed rokiem i o 0,2 pkt proc. lepsze od poprzednich, listopadowych przewidywań Komisji.
Tegorocznemu przyspieszeniu sprzyjać będzie przede wszystkim popyt wewnętrzny, a zwłaszcza inwestycje w sprzęt i wyposażenie. W obu tych dziedzinach tempo wzrostu przekroczy 5 proc. Za dalszym rozwojem eksportu nadal będzie przemawiał silny wzrost światowej gospodarki i poprawiająca się konkurencyjność unijnych spółek.
Wyraźne ożywienie inwestycji jest rezultatem poprawy nastrojów przedsiębiorców, lepszych prognoz zysków, wciąż sprzyjających warunków finansowych i wreszcie coraz pilniejszej potrzeby zastąpienia przestarzałego sprzętu po dość długim okresie bezinwestycyjnego rozwoju. Do końca bieżącego roku inwestycje mają rosnąć szybciej, ale w przyszłym znowu nieco wolniej. Również konsumpcja ma w tym roku zwiększać się, ale w tym przypadku rozwój będzie skromniejszy, ze względu na jedynie stopniową poprawę sytuacji na rynku pracy. W tym i przyszłym roku w całej Unii ma przybyć 3,4 mln miejsc pracy, z czego 2,4 mln w strefie euro.