KKR Private Equity Investor został wprowadzony na parkiet w Amsterdamie wkrótce po tym, jak w USA rozpoczęło się notowanie jego bliźniaczego wehikułu. Kohlberg Kravis Robert nie jako pierwszy pozyskuje kapitał do swych funduszy private equity z rynku publicznego. Wcześniej na giełdę swoje fundusze wprowadzały m.in. Blackstone, Permira, Apax czy 3i. Fundusz KKR będzie pełnił funkcję tzw. feeder fund, czyli funduszu, który sam bezpośrednio nie inwestuje w spółki, przekazując zebrane środki do funduszu master, odpowiedzialnego za inwestycję i zarządzanie portfelem.
Fundusz wiecznie zielony
Dzięki notowaniu na giełdzie, fundusz będzie mógł bezterminowo zdobywać kapitał dla innych funduszy KKR, czyli funkcjonować jako tzw. evergreen fund. Bezterminowość działania jest dla firmy dużym plusem. W przypadku tradycyjnych funduszy private equity, ich czas życia jest określony: po upływie okresu, na który założony jest fundusz (najczęściej 10 lat), fundusz zostaje rozwiązany, a jego środki rozdystrybuowane wśród inwestorów. Wówczas firma zarządzająca najczęściej zakłada nowy fundusz. Tymczasem notowanie na giełdzie pozbawione jest takich ograniczeń.
W branży private equity tradycyjny sposób pozyskania kapitału pozostaje jednak najpopularniejszy. Większość funduszy wciąż działa w formie limited partnerships, zbiera wpłaty od limited partners, inwestuje zebrane środki, a po kilku latach rozpoczyna przeważnie dystrybucję zysków do inwestorów. Jednym z powodów niewielkiej popularności giełdy jest to, że inwestor płaci na giełdzie podwójne podatki. Pierwsza danina jest pobierana na poziomie spółka/fundusz, druga - na poziomie fundusz/inwestor, tzn. w momencie dystrybucji zysków funduszu do uczestników. Natomiast tradycyjne limited partnerships nie nakładają na inwestora dodatkowego obciążenia podatkowego. Poza tym wiele giełd nie ułatwia życia funduszom - sztywne przepisy utrudniają działalność firmom, które z założenia potrzebują znacznej elastyczności.
FSA zachęca