Teraz kapitał zakładowy Echa Investment dzieli się na 10,5 mln walorów o wartości nominalnej 2 zł każdy. W porządku obrad WZA kieleckiego dewelopera, zwołanego na 30 maja, znalazło się m.in. podjęcie decyzji w sprawie podziału akcji w stosunku 1 do 4. Wysokość kapitału akcyjnego nie zmieni się, wzrośnie natomiast czterokrotnie liczba walorów do 42 mln. Wartość nominalna jednego papieru zostanie obniżona do 50 groszy.
Aby poprawić płynność
Wczoraj kurs Echa rósł o ponad 5 proc., jednak na zamknięciu płacono za papiery 274,5 zł (o 0,6 proc. więcej niż we wtorek). Wartość rynkowa dewelopera sięga 2,9 mld zł. Mimo że jest to więcej niż kapitalizacja niejednej spółki z WIG20, Echo nigdy nie znalazło się w grupie dwudziestu polskich blue chips. Powód: niska płynność. Właścicielem ponad 41 proc. akcji spółki jest Michał Sołowow. Znacznymi pakietami dysponują również instytucje finansowe, a w wolnym obrocie znajduje się około 27 proc. - Aktualny free float nie jest duży, przez co akcje spółki postrzegane są przez inwestorów jako mało płynne. Decyzja o podziale ma na celu zwiększenie płynności walorów - komentuje zamiary Jarosław Grodzki, wiceprezes Echa Investment. Jego zdaniem, decyzji o splicie nie należy odbierać jako przymiarki do emisji nowych akcji. - Spółka ma wystarczające środki na realizację inwestycji - twierdzi wiceprezes.
W kolejce do podziału
Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja podejmowaniu decyzji o podziale akcji. Na split zdecydował się niedawno inny giełdowy deweloper - Globe Trade Centre. W kwietniu, czyli po tym jak kurs spółki miał za sobą kilkudziesięcioprocentowy wzrost, zarząd zaproponował podział akcji w stosunku 1 do 10 (musi to zaakceptować walne zgromadzenie).