Reklama

Nadchodzą ciężkie czasy dla producentów mocnych alkoholi

Analityk Biura Maklerskiego BPH zbadał sytuację rynkową i perspektywy finansowe Polmosów z Białegostoku i Lublina. Obydwu producentom wódki wydał rekomendację "trzymaj"

Publikacja: 10.05.2006 08:10

Jacek Buczyński, autor raportu, ocenia wartość polskiego rynku napojów alkoholowych (obejmującego piwo, wino i wódkę) na 17 mld zł rocznie. W latach 2002-2004 segment ten rósł w naszym kraju w tempie około 6 proc., mimo że konsumpcja wódki pozostawała na stałym poziomie od 2003 r. W 2005 r. z powodu podwyżki podatku akcyzowego na mocne alkohole jej sprzedaż spadła o 5,7 proc. Podwyżka podatku ograniczyła wprawdzie konsumpcję mocnych trunków, ale nie zahamowała ogólnego spożycia wyrobów alkoholowych. Nastąpiło jedynie przesunięcie preferencji w stronę piwa i wina. Dlatego, według analityka DM BPH, o pozycji rynkowej giełdowych firm spirytusowych będą w przyszłości w większym stopniu decydować efektywne struktury logistyczne i handlowe. Przejęcia w branży będą zaś dotyczyć raczej firm dystrybucyjnych.

Ważna rola inwestora

Jak pisze Jacek Buczyński, wyniki osiągnięte w 2005 r. przez Polmos Białystok, producenta "Þubrówki" i "Absolwenta", mogą budzić mieszane odczucia. Spółka osiągnęła wprawdzie rekordowy zysk netto 70,1 mln zł, lepszy o 7,1 proc. niż rok wcześniej, ale było to możliwe głównie dzięki jednorazowym operacjom finansowym. Wysokie zyski przyniosły odsetki z pieniędzy odłożonych na spłatę zobowiązań wobec Skarbu Państwa (ponad 200 mln zł z umorzenia akcji). Zysk na akcję wyniósł 5,89 zł. Przychody białostockiego Polmosu zwiększyły się tylko nieznacznie (o 0,2 proc.), i to przede wszystkim dzięki podwyższonej akcyzie. Bez jej uwzględnienia sprzedaż byłaby niższa niż rok wcześniej. Ponieważ wzrosły koszty sprzedaży i ogólnego zarządu - łącznie o 1,4 proc - wypracowany po czterech kwartałach EBIT był o 17 proc. niższy.

Za atut Polmosu Białystok autor raportu uważa pozyskanie poważnego inwestora strategicznego. CEDC - firma notowana na NASDAQ, zajmująca się dystrybucją alkoholi w Polsce - przejęła w zeszłym roku prawie 66 proc. akcji od Skarbu Państwa. Inwestor deklaruje przede wszystkim wsparcie w zakresie dystrybucji, co zdaniem J. Buczyńskiego, będzie miało kluczowe znaczenie w utrzymaniu pozycji rynkowej. Istotne powinny być też kontakty CEDC na zagranicznych rynkach, gdzie ma wprowadzać i promować marki Polmosu Białystok. Sprzedaż eksportowa może bowiem w pewnym stopniu niwelować mniejszą sprzedaż w Polsce. CEDC przewiduje m.in. czterokrotny wzrost eksportu "Þubrówki", co analityk ocenia jako bardzo ambitne plany, ale nie niemożliwe do realizacji. Niemniej w 2006 r. nie należy spodziewać się znaczącej poprawy wyników, głównie z powodu malejącego spożycia wódki w kraju. Prognoza BPH przewiduje nieznaczne zwiększenie przychodów do 1184,7 mln zł (o 1,17 proc.), ale bez zwiększenia zysku operacyjnego. Natomiast zysk netto będzie mniejszy prawie o 5 mln zł.

Walory spółki DM BPH wyceniono metodą porównawczą i metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) na 80,1 zł. Wczoraj kosztowały 89 zł (0,89 proc.).

Reklama
Reklama

Potrzebne akwizycje

Polmos Lublin zakończył 2005 r. z niewielkim zyskiem (2,15 mln zł, o 87 proc. mniejszym niż w 2004 r.). W drugim kwartale zanotował nawet 4 mln zł straty, co spowodowane było jednorazowymi zdarzeniami: wydatkami związanymi z próbą przejęcia prywatyzowanego Polmosu Białystok oraz odprawami dla odchodzących członków zarządu. Walka o akcje konkurenta z Białegostoku odbiła się też na współpracy z CEDC, który do tej pory zajmował się częściowo dystrybucją wyrobów Polmosu Lublin. Tym zarząd spółki tłumaczył spadek sprzedaży po dwóch kwartałach (o 14 proc. z akcyzą i o 8 proc. z wyłączeniem podatku). Dopiero w drugiej połowie roku, po wymianie zarządu, producentowi "Gorzkiej Þołądkowej" udało się poprawić udział w rynku do ok. 8 proc. Plany Polmosu Lublin zakładają dalsze zwiększenie udziałów do 10-12 proc. Głównie poprzez rozwój organiczny. Priorytetem jest umocnienie pozycji sztandarowego produktu - "Gorzkiej Þołądkowej", ale firma chce też wprowadzać nowe marki. Jednak, zdaniem J. Buczyńskiego, realizacja strategicznych celów jest mało prawdopodobna bez wzmocnienia grupy kapitałowej. Ograniczeniem mogą być moce produkcyjne, którymi dysponuje lubelska spółka. Dlatego konieczny jest udział w dalszej konsolidacji rynku, o ile będzie ona możliwa. Wśród potencjalnych przedmiotów akwizycji są głównie niesprywatyzowane Polmosy z Bielska-Białej i Józefowa. Nie wiadomo jednak, czy MSP zdecyduje się je sprzedać inwestorowi branżowemu, czy włączy do Polskiej Grupy Spirytusowej, która ma znaleźć się na giełdzie. Taki ruch ograniczyłby mocno możliwości rozwoju producenta z Lublina.

Bieżący rok powinien być nieco lepszy dla spółki. Według podanej prognozy przychody wyniosą 362 mln zł (o 3,3 proc. więcej niż w 2005 r.). Zysk operacyjny wzrośnie do 14,1 mln zł (o 29,8 proc.), a zysk netto prawie czterokrotnie, do 8,2 mln zł. Akcje spółki oszacowano metodą porównawczą i według modelu DCF. Średnia wyniosła 41,89 zł, wczoraj papiery kosztowały 46,1 zł (0,43 proc.).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama