Jacek Buczyński, autor raportu, ocenia wartość polskiego rynku napojów alkoholowych (obejmującego piwo, wino i wódkę) na 17 mld zł rocznie. W latach 2002-2004 segment ten rósł w naszym kraju w tempie około 6 proc., mimo że konsumpcja wódki pozostawała na stałym poziomie od 2003 r. W 2005 r. z powodu podwyżki podatku akcyzowego na mocne alkohole jej sprzedaż spadła o 5,7 proc. Podwyżka podatku ograniczyła wprawdzie konsumpcję mocnych trunków, ale nie zahamowała ogólnego spożycia wyrobów alkoholowych. Nastąpiło jedynie przesunięcie preferencji w stronę piwa i wina. Dlatego, według analityka DM BPH, o pozycji rynkowej giełdowych firm spirytusowych będą w przyszłości w większym stopniu decydować efektywne struktury logistyczne i handlowe. Przejęcia w branży będą zaś dotyczyć raczej firm dystrybucyjnych.
Ważna rola inwestora
Jak pisze Jacek Buczyński, wyniki osiągnięte w 2005 r. przez Polmos Białystok, producenta "Þubrówki" i "Absolwenta", mogą budzić mieszane odczucia. Spółka osiągnęła wprawdzie rekordowy zysk netto 70,1 mln zł, lepszy o 7,1 proc. niż rok wcześniej, ale było to możliwe głównie dzięki jednorazowym operacjom finansowym. Wysokie zyski przyniosły odsetki z pieniędzy odłożonych na spłatę zobowiązań wobec Skarbu Państwa (ponad 200 mln zł z umorzenia akcji). Zysk na akcję wyniósł 5,89 zł. Przychody białostockiego Polmosu zwiększyły się tylko nieznacznie (o 0,2 proc.), i to przede wszystkim dzięki podwyższonej akcyzie. Bez jej uwzględnienia sprzedaż byłaby niższa niż rok wcześniej. Ponieważ wzrosły koszty sprzedaży i ogólnego zarządu - łącznie o 1,4 proc - wypracowany po czterech kwartałach EBIT był o 17 proc. niższy.
Za atut Polmosu Białystok autor raportu uważa pozyskanie poważnego inwestora strategicznego. CEDC - firma notowana na NASDAQ, zajmująca się dystrybucją alkoholi w Polsce - przejęła w zeszłym roku prawie 66 proc. akcji od Skarbu Państwa. Inwestor deklaruje przede wszystkim wsparcie w zakresie dystrybucji, co zdaniem J. Buczyńskiego, będzie miało kluczowe znaczenie w utrzymaniu pozycji rynkowej. Istotne powinny być też kontakty CEDC na zagranicznych rynkach, gdzie ma wprowadzać i promować marki Polmosu Białystok. Sprzedaż eksportowa może bowiem w pewnym stopniu niwelować mniejszą sprzedaż w Polsce. CEDC przewiduje m.in. czterokrotny wzrost eksportu "Þubrówki", co analityk ocenia jako bardzo ambitne plany, ale nie niemożliwe do realizacji. Niemniej w 2006 r. nie należy spodziewać się znaczącej poprawy wyników, głównie z powodu malejącego spożycia wódki w kraju. Prognoza BPH przewiduje nieznaczne zwiększenie przychodów do 1184,7 mln zł (o 1,17 proc.), ale bez zwiększenia zysku operacyjnego. Natomiast zysk netto będzie mniejszy prawie o 5 mln zł.
Walory spółki DM BPH wyceniono metodą porównawczą i metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) na 80,1 zł. Wczoraj kosztowały 89 zł (0,89 proc.).