Wpływy z rozwoju turystyki na całym świecie mają sięgnąć 2 bilionów USD w 2020 roku, prognozuje Światowa Organizacja Turystyki. Więcej turystów przyjedzie także do Polski.
W samym tylko 2006 roku na turystach zarobimy ponad 6,5 miliardów USD. Prognozy mówią, że odwiedzi nas ponad 16 milionów osób. - W 2007 ma ich być jeszcze więcej, bo aż 17 milionów - mówi Witold Bartoszewicz, kierownik zakładu badań statystycznych Instytutu Turystyki. - Średnie tempo wzrostu w latach 2004-2007 ma wynieść ok. 5,6 procent - dodaje.
Statystyczny turysta wyda w Polsce ok. 35 USD każdego dnia. Zdaniem W. Bartoszewicza to niewiele, bo średnia ta jest dużo wyższa w innych krajach europejskich. Najmniej pieniędzy zostawią u nas Włosi. Będzie to zaledwie ok. 30 dolarów, a najwięcej Austriacy. Ci ostatni za dzienny pobyt zapłacą nawet 45 USD. - Zarobią przede wszystkim właściciele domków letniskowych i apartamentów - prognozuje W. Bartoszewski. Większość przyjedzie odpocząć (ok. 4,4 miliona osób), ale liczniejszą grupę będą stanowić ci, którzy będą podróżować w sprawach służbowych. Tych będzie ok. 5,1 milionów.
Najwięcej do Polski przyjedzie Niemców - ponad 5,9 miliona osób, o 300 tysięcy więcej niż w zeszłym roku. Więcej będzie także przedstawicieli innych krajów Piętnastki. - Tu wzrost może być nawet 15-krotny, co da 2,2 miliona osób - dodaje W. Bartoszewski.
Wpływy z turystyki na koniec roku mogą sięgnąć ponad 6,5 miliardów USD, wynika z raportu Instytutu Turystyki. W tym, zyski z podróży jednodniowych stanowiłby 3,1 miliardów USD. Rok później wartość całkowitych dochodów na rynku podróży ma sięgnąć już 7 miliardów USD. Zdaniem Światowej Organizacji Turystyki, taka tendencja utrzyma się co najmniej do 2020 roku. "Europa pozostanie najczęściej odwiedzanym rejonem świata z ok. 46-procentowym udziałem na rynku" - czytamy w raporcie.