Giełda w Budapeszcie obchodziła 15. urodziny rok temu. Były powody do świętowania?
Mamy prawo być dumni z tych ostatnich piętnastu lat. W krótkim czasie węgierski rynek kapitałowy nadrobił dystans kilku stuleci. Nowoczesny system obrotu i zintegrowany system usług rozliczeniowych są zdolne sprostać wymogom rynkowym dużo większym niż teraz. Rynek akcji w Budapeszcie wypadał w minionych latach znacznie lepiej niż rynki rozwinięte. Podczas gdy indeks BUX zaczął się zaliczać do przynoszących najwyższą stopę zwrotu na świecie, giełda w Budapeszcie, ze względu na wciąż rosnący poziom obrotów, stała się jedną z najbardziej płynnych w regionie.
Pytam, bo taką samą okrągłą rocznicę ma teraz warszawska GPW.
Tak jak wszystkie giełdy w regionie, warszawska GPW musiała zmierzyć się na początku z takimi samymi wyzwaniami, jak giełda w Budapeszcie, i ma prawo być dumna ze swoich osiągnięć. We wczesnych latach ustanowienie zasad i regulacji oraz zorganizowanie handlu należało do zadań równie ważnych, jak pozyskanie nowych uczestników do handlu na parkiecie. Giełdy odegrały ważną rolę w przemianach gospodarczych w wielu krajach Europy Środkowowschodniej, ponieważ prywatyzacja, w tym w Warszawie, w drugiej połowie lat 90. często przebiegała właśnie za ich pośrednictwem.
Najbardziej znaczącym z ostatnich osiągnięć WGPW jest wzrost liczby debiutów spółek, który jest niemal wyjątkowy na giełdach Europy kontynentalnej.