Reklama

Sejm: Burzliwa debata

Publikacja: 12.05.2006 08:37

Minister skarbu Wojciech Jasiński przyznał wczoraj, że nie da się wykonać tegorocznego planu przychodów prywatyzacyjnych.

- W 2006 roku do osiągnięcia są możliwe przychody na poziomie 3,1 mld zł - powiedział. Wcześniej przedstawiciele resortu wielokrotnie zapewniali, że uzyskanie ze sprzedaży państwowych firm 5,5 mld zł, jak zapisano w budżecie, jest możliwe. Niedobór pieniędzy MSP chce uzupełnić wyższymi dywidendami. Resort szacuje, że dochody

z tego tytułu wyniosą ok. 3 mld zł. Zdaniem Jasińskiego, obecny rząd jest zwolennikiem prywatyzacji. Nie może ona jednak służyć ratowaniu finansów publicznych, tylko wzrostowi gospodarczemu.

Wystąpienie ministra skarbu skrytykowała opozycja. Jan Wyrowiński z Platformy Obywatelskiej stwierdził, że Wojciech Jasiński chce zachować pozycję najbardziej wpływowego ministra skarbu w Europie.

- Nigdzie w Unii Europejskiej udział sektora państwowego w wytwarzaniu PKB nie jest tak wysoki jak w Polsce - powiedział

Reklama
Reklama

J. Wyrowiński. I dodał, że to źle, bo wydajność pracy w firmach z udziałem państwa jest dużo niższa niż w przedsiębiorstwach prywatnych. - A zatem wstrzymanie prywatyzacji pozbawia nas szans na szybszy wzrost całej gospodarki - powiedział poseł PO.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama