Dwie ubezpieczeniowe spółki Allianz Polska zebrały w I kwartale br. 924 mln zł składek, blisko trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Ten skokowy wzrost wartości portfela grupy to głównie zasługa sprzedającego polisy na życie Towarzystwa Ubezpieczeń Allianz Źycie Polska. Jego klienci wpłacili w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2006 r. do kasy 646 mln zł składek, podczas gdy rok wcześniej było to 72 mln zł.

Skąd taka popularność? - Największy wzrost, z 26 do 576 mln zł, Allianz Źycie odnotował w sprzedaży indywidualnego ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym Prosperita, oferowanego za pośrednictwem Banku Pekao - wyjaśnia Marek Baran, rzecznik prasowy grupy. Przychody z pozostałych produktów - ubezpieczeń indywidualnych i grupowych wzrosły łącznie z 46 do 70 mln zł. Tym samym Allianz Źycie już w I kartale wykonał z nadwyżką swoje roczne plany, zakładające zbiór składki na poziomie 520 mln zł. Firma zarobiła w tym okresie netto 9,7 mln zł, podczas gdy w całym br. miał wynieść 12,8 mln zł.

Nieco w cień zeszło majątkowe TU Allianz Polska, do tej pory nadające ton w grupie. W I kwartale ubezpieczyciel odnotował "tylko" 13,8-proc. wzrost przychodów do 278 mln zł. I jeśli utrzyma tempo, w jakim pozyskuje klientów, ma szansę sprostać tegorocznej prognozie przewidującej przypis składki na poziomie 1,12 mld zł. Mimo wzrostu przychodów zysk netto spadł w I kwartale o blisko 40 proc., do 15 mln zł. Powód? Wyższe wypłaty odszkodowań z polis komunikacyjnych. Ale spółka ma zarobić w tym roku 50 mln zł. Ciągle więc ma szanse zrealizować finansowe plany.