25 mld zł - to "wymarzony" deficyt wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej w budżecie na 2007 r. Jaki jest realny? - Poniżej 30 mld zł - stwierdziła w wywiadzie dla "Parkietu". Wicepremier zapewniła, że nie interesuje ją stanowisko prezydenta Warszawy. Chce natomiast przeforsować w Sejmie zmiany podatkowe i nowe prawo finansów publicznych. Z. Gilowska nie zrezygnuje z likwidacji ani karty podatkowej i ryczałtu, ani 50-proc. kosztów uzyskania przychodu w PIT. Wicepremier zapewnia także, że w przyszłorocznym budżecie nie będzie miejsca na nadmierny wzrost wynagrodzeń budżetówki. Minister Gilowska stwierdziła, że gotowa jest zrezygnować z podatku od zysków kapitałowych. Ale postawiła jeden warunek: - Jeżeli pojawi się polityczna inicjatywa zmniejszenia konkretnych wydatków o 2 mld zł, to ja z najwyższą przyjemnością zaproponuję jego zniesienie - powiedziała.