Łukasz Wachełko, analityk CA IB, wyznaczył cenę akcji Central European Distribution Corporation na 50 USD. Wycenę przeprowadził metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF). W piątek kurs spółki notowanej na amerykańskiej giełdzie NASDAQ osiągnął 37,6 USD.

CEDC działa jako dystrybutor alkoholi oraz, od 2005 r. poprzez swoje spółki, jako producent wyrobów spirytusowych. Posiada 100 proc. udziałów Bolsa i prawie 66 proc. akcji Polmosu Białystok. W sumie kontroluje 32 proc. produkcji wódki. Jak zaznacza analityk, spółka planuje w najbliższych latach przejąć nawet połowę polskiego rynku hurtowej sprzedaży alkoholi. Strategia przewiduje zarówno kupowanie hurtowników w całości, jak i nabywanie części udziałów w firmach. Zdaniem analityka, dzięki temu CEDC ma szansę na utrzymanie wzrostowej dynamiki udziałów w rynku. Plany dystrybutora sięgają poza granice Polski - chce stać się czołowym graczem w regionie.

Ostatnio CEDC próbował przejąć kontrolę nad 40 proc. akcji Polmosu Lublin. Nie zgodził się na to urząd antymonopolowy. Spółka ma zamiar się odwoływać od tej decyzji. William Carey, prezes CEDC podtrzymał plany umacniania pozycji firmy w produkcji i dystrybucji alkoholi. Jednak po tej informacji kurs akcji w USA spadł do 38 USD (o 6,14 proc.). - Zdajemy sobie sprawę, że bardziej pozytywną informacją byłoby sfinalizowanie transakcji. Jesteśmy jednak przekonani, że nasi inwestorzy docenią fakt, iż staramy się szukać nowych możliwości rozwoju na rynku - mówi W. Carey.

CA IB szacuje, że tegoroczne skonsolidowane przychody CEDC wzrosną o 27,8 proc. do 958,1 mln USD i o kolejne 5,2 proc. w roku następnym. W 2006 r. ponaddwukrotnie (do 50,1 mln USD) wzrośnie zysk netto. Mimo wysokich kosztów finansowych będzie rósł też zysk na akcję. Już w tym roku podwoi się do 2,12 USD, a w 2007 r. powiększy o kolejne 15 proc. do 2,44 USD.