Reklama

Fundusze inwestycyjne: gdzie kupić, ile zapłacić

Publikacja: 15.05.2006 10:54

Zgodę KPWiG na prowadzenie działalności ma już ponad 200 funduszy inwestycyjnych. Zarządzają przeszło 77 mld zł i mają ok. 1,4 mln klientów. Największą grupę stanowią fundusze zrównoważone i stabilnego wzrostu. Najbardziej zyskowne są za to akcyjne - w ostatnich 12 miesiącach najlepsze zarobiły po 70-80 proc.

Dwie najważniejsze konstrukcje funduszy to otwarte i zamknięte. Pierwsze z nich stale przyjmują wpłaty, dlatego ich aktywa mogą podlegać znaczącym wahaniom. W zamian za powierzone środki, inwestorzy otrzymują jednostki uczestnictwa. Fundusze zamknięte emitują certyfikaty i mają znacznie bardziej stabilne aktywa. Inwestorzy, którzy nie kupili certyfikatów w ofercie publicznej, mogą kupić je tylko na giełdzie, pod warunkiem że znajdą chętnych do sprzedaży. Funduszy zamkniętych jest mniej, obecnie prawie 50.

Aktywa zarządzane przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) rosną w szybkim tempie. W zeszłym roku zwiększyły się prawie o 24 mld zł (64 proc.), a w I kwartale tego roku o 11 mld zł (19 proc.).

Ograniczenia w dostępności

Większość funduszy otwartych jest ogólnie dostępna, ale zdarzają się wyjątki. Przykładowo, ING TFI ma dwa podmioty, ING Akcji 2 i ING Obligacji zarezerwowane tylko dla osób prawnych. Na dodatek, minimalna wpłata została ustalona na wysokim poziomie, wynoszącym 2 mln zł. W ogólnie dostępnych podmiotach kwota ta jest znacznie niższa. W największym na rynku TFI Pioneer Pekao, minimalna pierwsza wpłata wynosi 500 zł (kolejna 100 zł) w przypadku starszych funduszy, które działają już od kilku lat, oraz 1000 zł (kolejna 500 zł) w przypadku nowo tworzonych. W innych TFI stawki są jeszcze niższe, np. w Skarbcu to 100 zł dla pierwszej wpłaty i 50 zł dla kolejnych.

Reklama
Reklama

TFI tworzą też fundusze adresowane tylko do wybranych inwestorów. Przykładowo, Pioneer stworzył jeden przeznaczony tylko dla Telekomunikacji Polskiej, a TFI Banku Handlowego tylko dla PKP.

Banki liderami sprzedaży

Dostępność funduszy rośnie z roku na rok. W pierwszych latach istnienia tego rynku w Polsce dystrybucją zajmowały się głównie biura maklerskie. Później dołączyły do nich banki, dzięki którym aktywa zaczęły dynamicznie rosnąć. W ostatnich latach sprzedażą zajęli się również pośrednicy finansowi, tacy jak Expander, Xelion, Open Finance czy Golden Egg. Stopniowo rośnie rola internetu w dystrybucji funduszy. Obecnie zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na sprzedaż funduszy ma prawie 100 podmiotów.

Od bonów skarbowych

do akcji

Największymi aktywami zarządzają TFI należące do dużych grup bankowych. Numer jeden na rynku, Pioneer Pekao TFI, pod koniec kwietnia dysponowała aktywami 20,6 mld zł. Na drugim miejscu (12,9 mld zł) znajdowało się BZ WBK AIB TFI. Kolejne pozycje zajmowały ING TFI (8,3 mld zł), PKO TFI (6,3 mld zł) oraz BPH TFI (5,6 mld zł). Banki powiązane z tymi towarzystwami - Pekao, BZ WBK, ING Bank Śląski, PKO BP czy BPH - sprzedają produkty wyłącznie własnych TFI. Niektóre banki mają jednak inną strategię - oferują fundusze różnych TFI, nie tylko ze swojej grupy kapitałowej. Tak jest np. w Deutsche Banku PBC, w którym można kupić jednostki funduszy DWS, Skarbca, ING, TFI Banku Handlowego (wbrew nazwie nie należy już do BH tylko do amerykańskiej grupy Legg Mason), AIG, Union Investment, BZ WBK AIB, Allianz oraz Superfund TFI (oprócz tego również fundusze zagraniczne). Inny przykład to Citibank, który sprzedaje produkty DWS, ING, Union Investment, TFI Banku Handlowego, a także fundusze zagraniczne.

Reklama
Reklama

Bardzo duża jest też oferta mBanku, internetowej części BRE. mBank sprzedaje obecnie fundusze jedenastu TFI (Skarbiec, TFI BH, BPH, Union Investment, DWS, PZU, SEB, AIG, GTFI, Allianz oraz KBC). Cechą wyróżniającą ten "supermarket" od innych dystrybutorów jest brak prowizji przy sprzedaży jednostek. TFI wykorzystują też własne strony www do dystrybucji funduszy. Oprócz tego rozwijają inne kanały sprzedaży, np. faks czy telefon.Fundusze różnią się od siebie strategią inwestycyjną. Najważniejsze z nich, które są dostępne praktycznie we wszystkich TFI, to: akcyjna, zrównoważona (połowę portfela stanowią akcje, a połowę instrumenty dłużne), stabilnego wzrostu (jedna trzecia akcji w portfelu), obligacyjna oraz gotówkowa i pieniężna (bony skarbowe i inne instrumenty o terminie wykupu do roku). Pierwsza jest najbardziej ryzykowna, a ostatnia najbezpieczniejsza. Oprócz tego, TFI oferują też fundusze inwestujące za granicą, zarówno akcyjne, jak i dłużne. Nowością na polskim rynku są strategie zaliczane do tzw. alternatywnych inwestycji (mogą być bardziej ryzykowne, wykorzystują skomplikowane techniki inwestycyjne, np. instrumenty pochodne). W takich strategiach specjalizują się np. Investors TFI, Opera TFI czy Superfund TFI. Od niedawna na naszym rynku są też obecne fundusze sekurytyzacyjne, które inwestują w wierzytelności (TFI tworzą je we współpracy z firmami windykacyjnymi; na razie nie są dostępne dla prywatnych inwestorów). Mamy też pierwsze fundusze nieruchomości.

Na polskim rynku są oferowane także fundusze zagraniczne (zarejestrowane poza Polską, które podlegają tylko ograniczonemu nadzorowi naszej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd). Oferują często egzotyczne strategie inwestycyjne, zakładające np. lokowanie pieniędzy uczestników w azjatyckie spółki nowych technologii. Funduszy zagranicznych przybywa w szybkim tempie. Chociaż nasz rynek otwarty jest dopiero od dwóch lat, liczba podmiotów, które mogą być dystrybuowane w Polsce, dorównuje już liczbie krajowych funduszy. Ich sprzedaż rośnie jednak w wolniejszym tempie niż krajowych TFI. Według danych KPWiG, na koniec zeszłego roku, fundusze zagraniczne miały w Polsce 2,9 tys. klientów, którzy powierzyli im 304 mln zł.

Uwaga na opłaty

Kluczowa przy wyborze funduszu jest nie tylko kwestia podejścia do ryzyka oraz stóp zwrotu osiąganych przez poszczególnych zarządzających, ale również kosztów, jakimi obciążani są uczestnicy. Fundusze pobierają dwa rodzaje opłat - przy sprzedaży jednostek uczestnictwa oraz za zarządzanie. Ich wysokość zależy od TFI oraz rodzaju strategii inwestycyjnej. Generalnie najdroższe są akcyjne, a najtańsze gotówkowe i pieniężne. TFI różnicują wysokość opłat pobieranych od klientów. Premiowane są osoby wpłacające duże kwoty oraz inwestorzy długoterminowi.

Za zarządzanie w funduszach akcji największe TFI pobierają 4 proc. rocznie. Kwota ta ściągana jest przez TFI z aktywów funduszu, pomniejszając wartość jednostek uczestnictwa. Zbliżone stawki obowiązują w podmiotach zrównoważonych, a w stabilnego wzrostu wynoszą 2,5-4 proc. W obligacyjnych opłata za zarządzanie waha się w przedziale 1,5-2,5 proc., a pieniężnych i gotówkowych w przedziale 1-2,5 proc. Inwestorzy, którzy wpłacają duże kwoty (np. kilka milionów złotych) albo deklarują długoterminowe inwestycje (np. w ramach Indywidualnych Kont Emerytalnych czy Pracowniczych Programów Emerytalnych), otrzymują specjalne typy jednostek uczestnictwa, które obciążane są niższą opłatą za zarządzanie. Różnice mogą sięgać nawet kilku punktów procentowych.

Im większa jednorazowa wpłata, tym mniejsza prowizja pobierana przy sprzedaży jednostek uczestnictwa. Przykładowo: w Pioneerze niższe stawki obowiązują przy wpłatach większych niż 10 tys. zł i maleją przy przekraczaniu kolejnych progów (25 tys. zł, 50 tys., 100 tys. itd.). Generalnie na rynku obowiązuje zasada, że przy dużych wpłatach, sięgających kilku milionów złotych, opłaty można negocjować. Poza tym, TFI organizują różnego typu promocje dotyczące wybranych funduszy albo kanałów dystrybucji. Prowizje są wtedy obniżane, a nawet całkowicie znoszone na jakiś czas.

Reklama
Reklama

W największych TFI maksymalna prowizja przy sprzedaży jednostek funduszy akcyjnych wynosi 3-5 proc., w zrównoważonych 3-4,5 proc., w stabilnego wzrostu 1,25-4 proc., obligacyjnych 0,5-2,5 proc., a w pieniężnych i gotówkowych maksymalnie 1 proc. (bardzo często stawki są zerowe). Niektóre TFI, oprócz kwoty pobieranej przy wpłacie pieniędzy, inkasują też dodatkową sumę przy umorzeniu jednostek. Tak jest np. w BZ WBK AIB. Przykładowo: przy zakupie jednostek uczestnictwa funduszu Arka Akcji, inwestor zapłaci maksymalnie 3 proc. wpłacanej kwoty. Jeżeli wycofa pieniądze przed upływem trzech miesięcy, zapłaci dodatkowy 1 proc. (pod warunkiem że ma w funduszu nie więcej niż 5 tys. zł). Opłata dodatkowa spada stopniowo w miarę wydłużania okresu inwestycji. Jeżeli pieniądze wycofywane są po roku, w ogóle nie jest pobierana.

Najbardziej

opłacalne

inwestycje

Spośród tradycyjnych strategii najbardziej opłacalne w ostatnich 12 miesiącach było inwestowanie w akcje. Najlepszy w tej grupie fundusz Arka Akcji zarobił w tym

Reklama
Reklama

czasie ponad 80 proc.

Na drugim i trzecim miejscu znalazły się CitiAkcji

i DWS-Top 25 Małych Spółek (po ok. 67 proc.). W I kwartale tego roku najbardziej skuteczne było inwestowanie w małe spółki, które rosły znacznie szybciej od firm z WIG20.

Strategie zrównoważone, w zależności od TFI, dały w ostatnim roku zyski sięgające od 21 do 55 proc., stabilnego wzrostu od 11 do 28 proc., obligacyjne od 3 do 9 proc., a gotówkowe od 3 do 5 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama