Ze względu na warunki pogodowe wysoka sprzedaż CCC rozpoczęła się dopiero w kwietniu, nieco później niż w poprzednich latach. Mimo to producent obuwia w I kwartale tego roku poprawił o 9 proc., do 68 mln zł przychody ze sprzedaży w porównaniu z zeszłym rokiem. Spółka uzyskała 4,16 mln zł zysku netto w porównaniu z 5,38 mln zł w I kwartale ubiegłego roku. - Pogorszenie wyniku było związane z rozbudową sieci sklepów własnych - powiedział Dariusz Miłek, prezes CCC.
Przychody w CCC mają typowo sezonowy charakter. W ciągu roku spółka ma dwa dominujące okresy sprzedaży. Pierwszy jest na wiosnę (marzec-maj), a drugi z reguły trwa od sierpnia do października. W tym roku wiosenny szczyt przesunął się o miesiąc. W kwietniu tempo wzrostu sprzedaży sięgnęło już blisko 15 proc. (narastająco od początku roku 4,2 proc.). - Sprzedaż w maju będzie również bardzo dobra, dużo lepsza niż w zeszłym roku - stwierdził Mariusz Gnych, wiceprezes CCC.
Giełdowa spółka stawia na rozwój sieci sklepów własnych. Docelowo do 2008 r. chce mieć w Polsce 350 salonów CCC, w tym 150 franszyzowych, oraz 40 salonów w Czechach (teraz ma łącznie 275 punktów). Przez cztery najbliższe lata zamierza otworzyć także 105 punktów nowej marki, adresowanej do nieco bogatszego klienta (buty będą sprzedawane po 200-300 zł za parę). Uruchomi także 35 butików z eleganckimi butami skórzanymi. W planach na przyszły rok jest wejście na rynek moskiewski (3 sklepy). Docelowo ma tam powstać 50 salonów.
Nie uwzględniając nowo otwieranych sklepów spółka chce uzyskiwać 5-proc. wzrost rocznych przychodów z tej sa-mej powierzchni. Ma na to wpłynąć lepsza sprzedaż. W 2006 r. marża po-winna być na poziomie 52 proc. (49,9 proc. w 2005 r.). Grupa CCC zamierza w tym roku uzyskać 412 mln zł przychodów (20-proc. w porównaniu z 2005 r.) oraz 61 mln zł zysku netto (+40,2 proc.).
Ambitny plan rozwoju