Producent przetworów rybnych z Wejherowa podtrzymuje prognozy na ten rok. Finalizuje zapowiadane od dawna akwizycje.
Graal poprawił wyniki w stosunku do I kwartału 2005 r. Przychody grupy wzrosły o 40 proc., do 47 mln zł w okresie styczeń-marzec tego roku. Poprawił się też wynik netto o 24 proc., do 3,6 mln zł. Mimo wzrostu przychodów, czysty zarobek spółki spadł z 1,6 do 1,5 mln zł. - Pogorszenie wynika m.in. z tego, że spółka ponosi nakłady na promocję produktów, w tym nowych, znajdujących się w ofercie grupy - tłumaczy Robert Wijata, dyrektor finansowy Graala.
Osiągnięte w I kwartale wyniki pozwalają optymistycznie patrzeć na wykonanie tegorocznej prognozy. Szacunki zarządu na 2006 r. mówią o 212,8 mln zł przychodów i 11,2 mln zł zysku netto. - Z matematycznego punktu widzenia, gdybyśmy utrzymali tę dynamikę, zakończylibyśmy rok z wynikiem netto na znacznie wyższym poziomie - twierdzi R. Wijata.
Graal podtrzymuje deklaracje dotyczące planów akwizycji. - W tych dniach podpiszemy umowy kupna dwóch przedsiębiorstw produkujących marynaty rybne - zapowiada R. Wijata. Spółka jest zainteresowana przejęciem pakietów dających jej przynajmniej 51 proc. udziałów w firmach. W kręgu zainteresowań Graala jest mały zakład i jeden większy, generujący przychody i mający pewien udział w rynku. Docelowo Graal chce mieć w grupie 3-4 takie firmy.
Kontynuowane jest też przedsięwzięcie z udziałem Hiszpanów. Wspólnicy chcą produkować konserwy z tuńczyka. - Jeszcze nie zawiązaliśmy spółki, ale spotykamy się już z doradcami, by zbadać możliwości zdobycia środków z funduszy unijnych - mówi R. Wijata. Start produkcji przewidziany jest na przełom 2006 i 2007 r.