Tempo wzrostu słowackiej gospodarki nieco spadło w I kwartale, ponieważ spółki mniej wydały na budowę fabryk i ich wyposażenie. Gospodarka prawdopodobnie znowu przyspieszy, bo wzrośnie eksport.
Produkt krajowy brutto Słowacji zwiększył się w I kw. o 6,3 proc., w porównaniu z 7,4 proc. w ostatnich trzech miesiącach ub.r. O rekordowym tempie rozwoju decydowały wtedy ol-brzymie nakłady inwestycyjne koncernów samochodowych z Korei i Francji, które na 2006 r. zaplanowały rozpoczęcie produkcji. Fabryki są już prawie gotowe i spadek inwestycji zdecydował o spowolnieniu wzrostu.
Jest on nadal bardzo dynamiczny, do czego w znacznym stopniu przyczynia się popyt wewnętrzny. Sprzyja mu tworzenie miejsc pracy przez zagranicznych inwestorów. Urząd statystyczny poinformował wczoraj, że zatrudnienie wzrosło o 2,3 proc. w porównaniu z I kw. ub. r. Zwiększa to ryzyko inflacyjne i w związku z tym jest już prawie pewne, że słowacki bank centralny podniesie stopy o 25 pkt bazowych na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym na 30 maja. Na poprzednim spotkaniu, 25 kwietnia, rada banku pozostawiła stopy na niezmienionym poziomie 3,5 proc., ale do przyjęcia decyzji o podwyżce zabrakło jednego głosu.
Teraz podniesienie kosztów kredytu jest tym bardziej prawdopodobne, że w bieżącym kwartale oczekiwane jest ponowne przyspieszenie gospodarcze Słowacji. Przyczyni się do tego eksport samochodów, bo w najbliższych tygodniach seryjną produkcję rozpocznie fabryka PSA Peugeot Citroen. Rocznie ma z niej wyjeżdżać 300 tys. aut. Fabryka Kia ruszy w grudniu. Poza tym popyt wewnętrzny rośnie szybciej niż zakładano. Ekonomiści przewidują dla Słowacji 6-proc. tempo wzrostu PKB w tym roku, po 6,1 proc. w 2005 r.