Poniedziałkowe sesje przyniosły ogólny spadek europejskich indeksów giełdowych. Złożyły się na to dwie przyczyny - niższe notowania surowców i obawy przed dalszym zaostrzeniem polityki pieniężnej przez banki centralne.
Taniejąca miedź, cynk i aluminium pobudziły wyprzedaż akcji firm górniczych, takich jak BHP Billiton, Anglo American, Vedanta Resources i Xtrata. Jednocześnie spadek cen ropy naftowej zmniejszył atrakcyjność walorów spółek sektora paliwowego. Szczególnie wyraźnie staniały papiery Statoilu oraz firmy Cairn Energy zajmującej się poszukiwaniem złóż ropy i gazu ziemnego.
Niższe notowania na rynku naftowym wiązały się z ostrzeżeniem ze strony Arabii Saudyjskiej, że światowa podaż ropy może przewyższyć popyt. Również do spadku cen metali kolorowych przyczyniła się perspektywa zmniejszenia zapotrzebowania na te surowce wraz ze zwyżką stóp procentowych i osłabieniem w efekcie wzrostu w gospodarce światowej.
Na uwagę zasługiwał14-proc. spadek notowań klubu piłkarskiego Juventus, który może być usunięty z włoskiej pierwszej ligi w związku z podejrzeniami o korupcję. Na tym tle jaśniejszym punktem był ponad 7-proc. wzrost ceny akcji Eurotunnelu, który negocjuje z wierzycielami redukcję zadłużenia. Od zniżki wskaźników giełdowych rozpoczęły się też sesje na rynkach nowojorskich. Oprócz taniejących surowców przyczynił się do tego spadek indeksu koniunktury, który sporządza bank rezerwy federalnej w Nowym Jorku. Wyprzedaż objęła przede wszystkim walory producenta aluminium Alcoa, dostawcy miedzi Phelps Dodge oraz złota - Newmont Mining. Staniały także papiery towarzystw naftowych, m.in. Exxon Mobil i ConocoPhillips. Ponadto w odwrocie znalazły się notowania Boeinga, któremu zarzucono nieprawidłowości w realizacji dostaw. Tendencję spadkową w Nowym Jorku
przyhamował jednak popyt