Inwazja amerykańskich giełd w Europie. Nasdaq przejął już jedną czwartą London Stock Exchange, teraz NYSE szykuje się do połączenia z Euronextem.

Szef nowojorskiej giełdy John Thain w zeszłym tygodniu gościł w Paryżu, a w tym doszło do rewizyty: Nowy Jork odwiedził prezes Euronextu Jean-Francois Theodore - doniósł wczoraj "Wall Street Journal". Powód? Rozmowy w sprawie fuzji obu instytucji.

Dyskutowany jest scenariusz, w którym powstanie nowa firma z siedzibą w Nowym Jorku. Przedstawiciele obu giełd zwrócili się podobno do francuskiego ministerstwa skarbu i do AMF, komisji nadzorującej rynek finansowy, o ocenę proponowanego rozwiązania.

Powodzenie transakcji oznaczałoby połączenie największego giełdowego parkietu na świecie z firmą prowadzącą giełdy w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie. Łączna kapitalizacja notowanych na nich spółek przekraczałaby 17,5 bln USD.

Dla NYSE ma to szczególne znaczenie, bo w Europie umacnia się jej rywal zza miedzy, technologiczna giełda Nasdaq. Miała chrapkę na przejęcie London Stock Exchange w całości, jednak nie znalazła poparcia wśród władz londyńskiej giełdy i teraz sukcesywnie skupuje papiery od kolejnych inwestorów. Ma już ok. 24 proc. akcji LSE.