Vivendi Universal, firma francusko-amerykańska, działająca w telekomunikacji, branży filmowej i muzycznej oraz rozrywce, poinformowała, iż otrzymała propozycję Sebastian Holdings, właściciela 4 proc. jej akcji. Oferta dotycząca współpracy przy podziale spółki została jednak przez radę nadzorczą jednomyślnie odrzucona.
Na rynku nie było jasności co do charakteru inicjatywy Sebastian Holdings, firmy norweskiej kontrolowanej przez Alexandra Vika.
Jaka oferta?
Propozycję współpracy złożoną zarządowi Vivendi niektórzy inwestorzy potraktowali jako publiczną ofertę zakupu akcji za około 40 mld euro. èródła zbliżone do firmy norweskiej sugerowały natomiast, że chodziło o nieformalną propozycję nabycia akcji po 33,50 euro, 21 proc. powyżej wtorkowego zamknięcia. Oznaczałoby to, że norweski fundusz wycenia Vivendi na 38,6 mld euro. Sebastian Holdings w ostatnich tygodniach intensywnie skupował akcje Vivendi i w ciągu miesiąca stał się największym udziałowcem.
Mniejsze dyskonto