Reklama

Motoryzacyjni potentaci

Czechy i Słowacja motoryzacją stoją. Ze zlokalizowanych tam fabryk wkrótce może wyjeżdżać nawet 1,7 miliona aut rocznie

Publikacja: 19.05.2006 08:48

Wczoraj w Seulu doszło do oficjalnego podpisania między Hyundaiem a czeskim rządem kontraktu na budowę nowej fabryki samochodów, która produkowałaby do 300 tys. aut rocznie. Koreańczycy do 2008 r. chcą zainwestować w Nosovicach około miliarda dolarów. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nasi południowi sąsiedzi wyrosną na potęgę motoryzacyjną regionu. Na razie jednak optymizm został ostudzony.

Inwestycja wstrzymana

Budowa, która miała ruszyć już w wakacje, została bezterminowo przełożona. Przyczyną decyzji jest skandal korupcyjny wokół prezesa Hyundaia Chung Mong-Koo. We wtorek prokuratura w Seulu aresztowała go pod zarzutem przekazania 113 mln USD na nielegalne konto, z którego pieniądze przepływały do kieszeni polityków w zamian za korzystne decyzje dla spółki. Oskarżyciele twierdzą, że Mong-Koo naraził dodatkowo koncern na straty rzędu 300 mln USD, za co grozi mu nawet dożywocie. - Decyzja zarządu o rozpoczęciu nowej inwestycji musi być podjęta w obecności prezesa - twierdzi rzecznik spółki Jake Jang.

Dlaczego Czechy?

Trudności jednak nie zrażają władz w Pradze. By zachęcić inwestora, rząd Jiriego Paroubka wyasygnował 181 mln USD na wsparcie budowy nowego zakładu, a dzięki 10-letniemu zwolnieniu z podatku Koreańczykom zostanie w kieszeni dodatkowe 50 mln USD. W związku z inwestycją Czesi zobowiązali się również wybudować autostradę do Źyliny, która połączy fabrykę w Nosovicach ze słowackim zakładem koncernu Kia, kontrolowanego przez Hyundaia.

Reklama
Reklama

Chociaż pomoc publiczna jest bardzo znaczna, naszym południowym sąsiadom całe przedsięwzięcie najwyraźniej się opłaca. Jak szacują Czesi, inwestycja Koreańczyków zadziała na ich gospodarkę jak katalizator. - Do 2010 r. nowa fabryka przyczyni się do zwiększenia naszego produktu krajowego o 2,5 proc. - powiedziała "Parkietowi" Alzbeta Honsova, rzeczniczka prasowa CzechInvest, czeskiej agencji inwestycji zagranicznych. Wartość czeskiego eksportu wzrośnie przy tym rocznie o 1,7 mld euro.

Słowacja liczy na Kia

Podobny efekt przyniesie Słowakom fabryka Kia w Źylinie. Produkcja w tym zakładzie ruszy już niedługo i z jej taśm będzie zjeżdżać około 200 tys. aut rocznie. Polska, która w ubiegłym roku wyprodukowała pół miliona samochodów, w najbliższych latach będzie coraz bardziej odstawać od południowych sąsiadów. - Możliwe, że w 2006 r. naszym zakładom uda się wypuścić na rynek 600 tys. nowych aut - uważa Wojciech Drzewiecki, prezes instytutu badań rynku motoryzacyjnego Samar.

Dla porównania, w Czechach produkcja osiągnie najprawdopodobniej blisko 750 tys. sztuk. Do takiego wyniku przyczynią się Skoda, Volkswagen i Toyota. Słowacja z produkcją na poziomie 900 tys. aut może stać się największym wytwórcą samochodów na świecie w przeliczeniu na mieszkańca. Będą tam powstawać nie tylko tanie hyundaie i peugeoty, ale i drogie volkswageny oraz porsche.

Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że w regionie Węgry produkują mniej. W ub. r. z taśm w tym kraju zjechało łącznie około 150 tys. aut.

Czechy Milion aut na 2010 rok

Reklama
Reklama

Według prognoz firmy doradczej PricewaterhouseCoopers,

w 2010 r. w Czechach może zostać wyprodukowanych ponad milion samochodów. W zeszłym roku z taśm zjechało 577 tys. pojazdów. - Uważamy, że tylko w czeskich zakładach Skody będzie powstawać ponad 600 tysięcy aut - ocenia Petr Bartek, analityk firmy Cyrrus.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama