"W przypadku produkcji przemysłowej, to wskaźnik jej wzrostu w kwietniu był bardzo trudny do oszacowania, ponieważ zadziałał ?efekt kalendarzowy?, czyli mniejsza niż zwykle ilość dni roboczych ze względu na święta. Mimo to, jeśli spojrzymy na wskaźnik odsezonowany to zobaczymy, że wzrost mamy nadal bardzo silny" - ocenia Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Citibanku Handlowego.
W jej ocenie, wyższe niż się spodziewano ceny producentów, to również efekt jednorazowy.
"Głównym powodem wyższego wskaźnika PPI były przede wszystkim gwałtownie rosnące ceny miedzi, ale także rosnące ceny gazu. Jednak to może być tzw. ?one off?" - powiedziała Zajdel-Kurowska.
Podobnego zdania jest ekonomista banku ING Banku Śląskiego Mateusz Szczurek.
"Wskaźnik PPI wzrósł więcej niż się spodziewano, głównie za sprawą rosnących cen surowców i gazu" - powiedział Szczurek.