19 maja odbyło sę walne zgromadzenie akcjonariuszy Mennicy. Druga część odbędzie się 29 maja. Z powodów formalnych, o przerwę poprosił przedstawiciel Skarbu Państwa.
W przyszłym tygodniu zapadną decyzje odnośnie do dywidendy. Cały zysk za 2005 rok, czyli 40 mln zł, zostanie przeznaczony na kapitał zapasowy. - Spółka zaproponowała przeznaczenie zysku na kapitał zapasowy w związku z przyszłymi inwestycjami - mówi Łukasz Bajbak, rzecznik Mennicy. Inwestycje obejmą segment płatności elektronicznych: rozwój sieci, wdrożenie biletów elektronicznych w nowych aglomeracjach (teraz funkcjonują tylko w Warszawie).
Zamiast wypracowanego zysku, akcjonariusze Mennicy otrzymają pieniądze z funduszu dywidendowego, utworzonego w 2003 r. Mennica wypłaci z niego 6,57 mln zł, co daje dokładnie 1 zł na papier (tyle samo, ile w 2004 r). W funduszu znajduje się łącznie 39,3 mln zł. Jednak w zeszłym roku spółka podzieliła się zyskiem netto (37,9 mln zł), co dało aż 5,77 zł na walor.
Mennica dobrze poradziła sobie w I kwartale 2006 roku. Skonsolidowany zysk netto wyniósł 16 mln zł, a przychody 140,3 mln zł (w ub.r. było to odpowiednio 12,5 mln i 120,5 mln zł). Największy udział w obrotach (42 proc.) miał segment biletów magnetycznych (Warszawska Karta Miejska). Jednak przy 59,1 mln zł przychodów wynik brutto wyniósł zaledwie 1,4 mln zł. Rentowniejszym segmentem była produkcja mennicza: przy 27,4 mln zł przychodów wynik brutto wyniósł 9,1 mln zł.
Najwiźkszym akcjonariuszem Mennicy jest Zbigniew Jakubas, przewodniczący rady nadzorczej. Od listopada ub. r. zwiększył pakiet z 36,5 do 41,3 proc. Nie ujawnia dalszych planów inwestycyjnych. Twierdzi, że nie było żadnych rozmów ze Skarbem Państwa ani Bankiem Gospodarstwa Krajowego (ma 10,3 proc.). SP ma 31,6 proc. akcji. - Plany wobec tego pakietu nie są skonkretyzowane - mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP.