W czasie piątkowych notowań cena miedzi spadła aż o 490 USD, ponad 6 proc. Był to pierwszy spadkowy tydzień po dziewięciu tygodniach nieprzerwanego wzrostu cen tego metalu. W tym okresie tona miedzi zdrożała o 3635 USD, ponad 75 proc.

Do tak znacznej przeceny miedzi na londyńskiej giełdzie doszło w wyniku spekulacji, że w USA nadal będą rosły stopy procentowe. Może to osłabić tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki, a przy wyższych kosztach kredytu miedź wydaje się za droga.

Oczekiwania podwyżek stóp przez Fed spowodowały też wzrost kursu amerykańskiego dolara, co sprawiło, że metale stały się mniej atrakcyjne dla posiadaczy innych walut. Podwyżka stóp w USA zwiększy też popyt na tamtejsze obligacje skarbowe i fundusze mogą wtedy przenieść tam część środków z metali i innych surowców. A właśnie inwestycje funduszy w znacznej mierze przyczyniły się do gwałtownych wzrostów cen miedzi. Tymczasem International Copper Study Group poinformowała, że w 2 pierwszych miesiąca br. spadło na świecie zużycie miedzi i jej nadwyżka na światowym rynku wyniosła 77 tys. ton w porównaniu z 55 tys. ton deficytu w takim samym okresie ub. r.

Pod koniec piątkowych notowań na Londyńskiej Giełdzie Metali kontrakty terminowe na miedź z dostawą za trzy miesiące kosztowały 7600 USD za tonę. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały w Londynie 8460 USD, co oznacza spadek ceny w ciągu pięciu sesji o 10,2 proc. Porównywalna przecena po raz ostatni miała miejsce na jesieni 2004 roku.